MŚ w narciarstwie klasycznym. Kamil Stoch: To nie był mój skok

Kamil Stoch we włoskim Predazzo skokiem w drugiej serii przegrał medal mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym. Po pierwszej serii Polak był drugi. Na pytanie o przyczynę niepowodzenia smutno stwierdził: To były moje błędy.

Ściągnij aplikację Sport.pl i śledź na żywo MŚ w narciarstwie klasycznym w swoim telefonie ?

Po skoku na 102 metry wszystko wskazywało na to, że Kamil Stoch powalczy o złoty medal. Zajmował 2. miejsce. Pierwszy Andreas Bardal skoczył tylko metr dalej.

W drugiej próbie Stoch wylądował na 97. metrze. - To nie był mój skok. Po prostu czułem, że zepsułem. Nie wytrzymałem do końca i przez to lądowanie było po prostu słabe - stwierdził smutno po konkursie w Predazzo Polak.

Do drugiej serii zakwalifikowało się jeszcze dwóch Polaków: Maciej Kot i Piotr Żyła. Ten pierwszy skoczył tylko pół metra bliżej od Kamila Stocha, ale przez gorsze noty zajmował dopiero 11. miejsce. Swój skok zepsuł Piotr Żyła (95,5 metra), który był 26. Odpadł Dawid Kubacki, który wylądował dwa metry bliżej.

W drugiej serii Żyła skoczył 95 metrów i skończył zawody na 23. miejscu. Kot wylądował na 97. metrze i ostatecznie był 11.

28 lutego na skoczni o punkcie K 134 odbędzie się kolejny konkurs MŚ w narciarstwie klasycznym. Czy porażka wyzwoli w Kamilu Stochu nową energię? - Nie wiem, mam nadzieję, że wyzwoli - powiedział najlepszy polski skoczek.

Relacja Zczuba i na żywo na Sport.pl od godziny 17. Konkurs skoków transmitować będzie stacja telewizyjna Eurosport.

Stoch zmarnował szansę, Bardal mistrzem świata ?

Więcej o: