Robert Mateja znów wystartuje w PŚ

Robert Mateja wraca do reprezentacji i w najbliższy weekend wystartuje w Pucharze Świata na mamuciej skoczni w austriackim Kulm. Trener Apoloniusz Tajner ogłosił skład naszej reprezentacji.

Mateja wypracował sobie awans dobrymi występami w zawodach o Puchar Kontynentalny w ostatni weekend. Niedzielne zwycięstwo w Tittisee-Neustadt na skoczni K-120 to największy sukces naszego zawodnika w tym sezonie.

Pierwsze pieniądze

Najstarszemu w polskiej ekipie skoczków, 28-letniemu Matei najwyraźniej nie wiodło się od początku sezonu, wypadł z pierwszej reprezentacji trenera Tajnera. Rozczarował też podczas niedawnych zawodów PŚ w Zakopanem (42. i 49. miejsce). I dość nieoczekiwanie podczas zawodów w Niemczech Mateja raz zajął czwarte miejsce, a raz wygrał w bardzo ładnym stylu.

- W niedzielę wreszcie oddałem dwa równe skoki [139 i 137 m - przyp. WL] i co najważniejsze wygrałem konkurs. Skaczę coraz lepiej i mam nadzieję, że utrzymam tę dobrą formę jak najdłużej - mówi Robert Mateja, dla którego było to drugie zwycięstwo w Pucharze Kontynentalnym. Wcześniej, kilka lat temu, triumfował w Libercu.

Za pierwsze miejsce w Tittisee-Neustadt otrzymał 200 euro i jak dotychczas są to dla niego pierwsze w tym sezonie pieniądze, jakie zarobił na skoczni.

Załatwianie munduru

Zawodnik utrzymuje się głównie ze stypendium, przyznawanego przez Polski Związek Narciarski. W grudniu ub. roku przeniósł się po sąsiedzku z TS Wisła Zakopane do WKS-u Zakopane. Jak przyznaje Mateja, w Wiśle od początku ub. roku nie dostawał pensji i z tego powodu skierował nawet sprawę do sądu pracy. Ostatecznie wszystko zakończyło się po myśli skoczka i rozstał się formalnie z Wisłą. Dysponując własną kartą zawodniczą bez trudu znalazł miejsce w WKS-ie, gdzie liczy teraz na etat.

- Poprosiliśmy Ministerstwo Obrony Narodowej o przyznanie wojskowych etatów dla Roberta Matei i Wojtka Skupnia. Ten ostatni był już u nas na etacie, ale na skutek reorganizacji w Polskich Siłach Zbrojnych został go pozbawiony. Sprawa jest w trakcie załatwiania - poinformował nas prezes WKS-u Zakopane Jan Gluc.

Lubi mamuty

Na zawody PŚ w Kulm (skocznia K-185) Mateja pojedzie wraz z Adamem Małyszem, Marcinem Bachledą i Tomisławem Tajnerem. Na wczorajszym treningu kadry, jaki odbył się na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, oprócz Małysza i Bachledy (wrócili nad ranem z Japonii) zabrakło również Matei, który w niedzielę nabawił się lekkiej kontuzji lewej nogi.

- Boli mnie kolano. Przeciążyłem je w niedzielę podczas lądowania przy drugim skoku - wyjaśnia Robert. - Mam jeszcze parę dni na odpoczynek. Do Austrii wyjeżdżamy w piątek i wtedy już powinno być wszystko w porządku.

Skoczek WKS-u Zakopane przyznał, że dobrze czuje się na mamucich obiektach, lubi dalekie latanie i chciałby pokusić się o niespodziankę. Występ w Kulm będzie ostatnim przed lutowymi mistrzostwami świata w skokach narciarskich. Jeśli Mateja wypadnie dobrze, ma szansę pojechać do Włoch.