Lekkoatletyka. Usain Bolt krytykuje Carla Lewisa. "Straciłem do niego szacunek"

Najszybszy człowiek świata przerwał w piątek świętowanie złota w biegu na 200m tylko na chwilę: by skrytykować inną lekkoatletyczną legendę Carla Lewisa. - Straciłem do niego szacunek - powiedział Bolt, odnosząc się do aluzji Lewisa, jakoby jamajski sprint nie był wolny od dopingu.

Lewis, multimedalista igrzysk olimpijskich z Los Angeles, Seulu i Barcelony, wypowiedział się ostatnio na temat, jego zdaniem nieskutecznej, polityki antydopingowej na Jamajce. "Czas pokaże" - odparł zapytany o sprinterskie osiągnięcia Bolta, dając do zrozumienia, że Jamajczyk może używać nielegalnych wspomagaczy. Lewis nie rzucił żadnych oskarżeń bezpośrednio na Bolta, ale zasugerował, że w ostatnich latach jamajska polityka antydopingowa mogła być nie dość rygorystyczna.

Aluzje te wywołały ostrą reakcję Bolta. który wkrótce po wygraniu sprintu na 200m wyznał:

-Teraz powiem coś kontrowersyjnego, ale straciłem cały respekt dla Lewisa. Zawsze będę poważał Jesse Owensa, ale Lewis po prostu szuka zainteresowania mediów, bo nikt już o nim nie mówi. To naprawdę denerwujące, straciłem cały szacunek dla niego, cały szacunek - powtarzał Bolt.

Bolt oświadczył też, że nie ma najmniejszych wątpliwości co do "czystości" jamajskich medali w biegu na 200m.

- Trenujemy naprawdę ostro - powiedział siedząc między Yohanem Blakiem a Warrenem Weirem.

Carl Lewis jest legendą amerykańskiej i światowej lekkoatletyki. W 1984 roku na igrzyskach w Los Angeles wygrał złoto w biegu na 100 i 200m, sztafecie 4x100m oraz w skoku w dak, cztery lata później w Seulu znów triumfował w skoku w dal i na dystansie 100m, złoty medal w skoku w dal obronił też w Barcelonie w 1992 roku i Atlancie w 1996, w Barcelonie wygrał też z kolegami sztafetę 4x100m.

Zobacz wideo