Niesamowity karny Pirlo. Tego nie można się nauczyć

W niedzielę piłkarz zwany architektem Italii wykonał rzut karny w ten sam sposób co 36 lat temu Antonin Panenka i rozbił Anglików

Od piłki dzieliło go sześć kroków, ruszył szybko, jakby chciał, by jego strzał rozerwał siatkę w bramce Joe Harta. Piłkę dotknął jednak delikatnie, ta powoli, lobem poleciała w środek bramki. Gdy do niej wpadała, angielski bramkarz leżał w prawym rogu.

"Po czymś takim po prostu nie mogliśmy przegrać" - napisał na Twitterze motocyklista Valentino Rossi .

Pomocnik Kwadwo Asamoah, który od następnego sezonu będzie grał z Pirlo w Juventusie, ćwierknął: "Pirlo. Mamma Mia!". Hiszpański rozgrywający Xavi nazwał strzał Włocha "fenomenalnym", jego kolega Gerard Piqué napisał: "Po prostu klasa!". Louis Saha, Francuz od dziesięciu lat grający w Premier League, twierdzi, że "niesamowita podcinka Pirlo zrobiła różnicę. Była tak ważna jak interwencja Buffona, który chwilę później obronił uderzenie Ashleya Cole'a".

Trudno nie przyznać mu racji. Anglicy od zakończenia dogrywki wydawali się taszczyć na plecach długą historię porażek po karnych. Z siedmiu serii na wielkich turniejach wygrali jedną - z Hiszpanią na Euro 96. Nie ma nacji, która gorzej kopałaby piłkę z 11 metrów. Gerrard i Rooney pokonali Buffona, ale maestrii w ich strzałach nie było. Później do piłki podszedł Pirlo.

- Widziałem, że Hart jest bardzo naładowany. Dlatego zdecydowałem się uderzać w taki sposób. Dzięki mnie na następnych angielskich strzelcach ciążyła większa presja - mówił 33-letni pomocnik.

- Spokoju i zimnej kalkulacji nie można się nauczyć. On po prostu ją ma - mówił trener Anglików Roy Hodgson, który pracował z Włochem w Interze.

Pirlo nie pokazał niczego, czego byśmy już wcześniej nie wiedzieli. Pierwszym, który uderzał w ten sposób, był Panenka. Jego pomysł kopiowali potem w ważnych meczach i Zinedine Zidane (finał mundialu 2006), i Francesco Totti (półfinał Euro 2000) i Sebastián Abreu (półfinał Copa America 2007).

Gdy karnego Panenki zobaczył Pele, powiedział jednak, że tylko szaleniec albo geniusz może uderzać w ten sposób.

Bo trudno o zagranie bardziej ryzykowne - piłkarz, decydując się na lekkie kopnięcie w środek bramki, przypomina grającego w rosyjską ruletkę wkładającego do bębenka nie jeden, lecz trzy naboje. Jeśli mu się powiedzie - ogłaszany jest bohaterem. Jeśli jednak bramkarz zostanie na miejscu, z łatwością złapie piłkę, a strzelec wyjdzie na głupkowatego pyszałka.

Pirlo przeżył to dwa lata temu, gdy w przedsezonowym sparingu strzelał karnego Barcelonie. Uderzył tak samo jak w niedzielę, ale bramkarz José Pinto czekał na piłkę na środku bramki.

Oni karne strzelać potrafią

Kolejno: wygrane serie jedenastek, przegrane, procent wygranych. Bierzemy pod uwagę zespoły, które na mistrzostwach świata i kontynentu brały udział w pięciu konkursach rzutów karnych

a oni nie

Wzrokiem za piłkarzem Balotelli i Cassano. Metoda Manciniego ?

Zobacz wideo
Więcej o: