Euro 2012. Pirlo o swoim karnym: To był impuls

- Zrobiłem to pod wpływem chwili. Zauważyłem, że bramkarz ruszył się zbyt wcześnie i kopnąłem - mówi o swoim rzucie karnym a la Antonin Panenka Andrea Pirlo. Włoski pomocnik został uznany najlepszym graczem ćwierćfinałowego meczu, w którym Italia pokonała po rzutach karnych Anglię.

Wszystko o meczu Anglia - Włochy

Antonin Panenka zasłynął rzutem karnym w finale Euro 1976. Jego strzał charakterystyczną podcinką dał Czechosłowacji zwycięstwo nad Niemcami i historyczny tytuł mistrzowski. Wczoraj w jego ślady postanowił pójść Andrea Pirlo. Pomocnik reprezentacji Włoch mimo ogromnej presji podobnym, bardzo ryzykownym strzałem zaskoczył Joe Harta. Pokazał tym swoją wielką klasę i po meczu, w którym po 120 minutach było 0:0, a w karnych Włosi wygrali 4:2, odebrał nagrodę dla piłkarza spotkania.

 

- Ogromnie cieszę się z tej nagrody, ale najważniejsze jest to, że awansowaliśmy do półfinału. Zasłużyliśmy na to - mówił bohater Italii, który miał w całym meczu prawie 80 proc. celnych podań. - Stworzyliśmy mnóstwo okazji, ale przez angielskiego bramkarza oraz pecha [dwukrotnie Włosi uderzyli w słupek] nie mogliśmy trafić do siatki i trzeba było strzelać karne - dodał.

Na konferencji prasowej nie mogło tez zabraknąć pytania o słynny już rzut karny. - To był impuls, zrobiłem to pod wpływem chwili. Zobaczyłem, że golkiper ruszył się z byt wcześnie, więc zdecydowałem się strzelić w takim właśnie nietypowym stylu - stwierdził Pirlo. I zapowiedział, że Włosi w półfinale z Niemcami w Warszawie mogą wygrać. - To świetny zespół, awansował do półfinału bez żadnego kłopotu, ale my też jesteśmy dobrzy. Niech wygra lepszy - zakończył bohater spotkania.

Zobacz karne z meczu Anglia - Włochy [ANIMACJE]

Wygraj piłkę którą Ronaldo ostrzeliwał słupki! Weź udział w konkursie!

Więcej o: