Bundesliga. 13. kolejka: Gol Kobylańskiego w ?polskim" meczu

Andrzej Kobylański zdobył gola dla Energie Cottbus i asystował przy drugiej bramce w meczu ?polskim? meczu Bundesligi, w którym jego drużyna pokonała Arminię Bielefeld 2:1.

Na Stadionie Przyjaźni w Cottbus mogło wystąpić aż sześciu Polaków, ale ponieważ trener Arminii Benno Möhlmann nie ma zaufania do Daniela Bogusza i Macieja Murawskiego, a Edward Geyer do Andrzeja Juskowiaka, zagrali tylko Kobylański i Radosław Kałużny w barwach Energie oraz Artur Wichniarek w barwach gości.

Napastnik reprezentacji Polski nadal nie może przełamać strzeleckiej niemocy. W 64. minucie zmarnował kapitalną sytuację - nie trafił do pustej bramki z trzech metrów. Za chwilę trener zdjął go z boiska, a Cottbus podwyższyło na 2:0.

Było to dopiero drugie zwycięstwo Energie w tym sezonie, dzięki czemu drużyna awansowała z ostatniego miejsca na przedostatnie. W strefie spadkowej znalazła się Arminia.

W pierwszym meczu na Stadionie Olimpijskim po odejściu z Bayernu Stefan Effenberg nie błyszczał szczególnie, ale i tak przyćmił swego następcę Michaela Ballacka, który zupełnie "przeszedł obok spotkania". Były reżyser gry Bawarczyków nie mógł być jednak zadowolony, bo jego nowa drużyna VfL Wolfsburg przegrała 0:1.

Jedynego gola zdobył w 27. minucie ładnym strzałem głową Paragwajczyk Roque Santa Cruz po wspaniałym podaniu Ze Roberto - najlepszego zawodnika na boisku. Po tym golu gospodarze głównie się bronili. Wolfsburg wyrównałby, gdyby nie znakomita obrona Olivera Kahna oraz fatalne pudła Argentyńczyka Diego Klimowicza oraz Bułgara Martina Petrova.

Na trybunach Effenberga powitały brawa oraz transparent "Servus Effe", a w szatni wielki tort od fanklubu. To ostatnie było być może złośliwością, bo Effenberg ma aż osiem kilo nadwagi. Monachijscy kibice nadal pamiętają, że za czasów "Effe" i dzięki jego grze Bayern regularnie zdobywał mistrzostwo Niemiec, a w 2001 roku triumfował w Lidze Mistrzów. Ale też nie zapomnieli, że często wywoływał awantury w nocnych klubach oraz rozbił małżeństwo kolegi z drużyny Thomasa Strunza.

- Ten mecz kosztował mnie trochę emocji, spędziłem w Monachium wspaniałe chwile. Obecnie grają słabo. Powinniśmy dzisiaj zdobyć przynajmniej punkt, niemniej jednak to najlepsza niemiecka drużyna i powinna zostać mistrzem. Piłkarze są OK i tak samo trener - stwierdził po meczu Effenberg.

Trener Ottmar Hitzfeld, który przed meczem usłyszał z ust prezydenta Bayernu Franza Beckenbauera deklarację, że bez względu na wyniki klub wypełni kontrakt z Hitzfeldem upływający w czerwcu 2004, znów narzekał. - Ciągle nie gramy tego, czego bym chciał. Zaczęliśmy dobrze, ale potem graliśmy tak nerwowo, jakbyśmy byli beniaminkiem. Wynik cieszy, ale nas wszystkich czeka mnóstwo pracy, żeby odzyskać dawną formę, motywację i styl - przyznał.

Niewesołe wiadomości dla kibiców miał też wiceprezydent Bayernu Karl-Heinz Rummenigge, który ogłosił wyniki finansowe za kończący się rok. Przychody klubu były o 3,7 proc. wyższe niż przed rokiem (wzrosły do 176 mln euro), ale zysk spadł z powodu mniejszych wpływów z praw telewizyjnych z 17 mln do 11 mln euro. Wiadomo też, że przyszły rok będzie jeszcze gorszy, bo Bayern szybo odpadł z europejskich pucharów. W ramach oszczędności zapowiedział zmniejszenie kadry z 24 do 22 piłkarzy i zaprzestanie wypłacania premii okolicznościowych.

Rummenigge zapewnił też, że już w styczniu do gry wróci Sebastian Deisler pozyskany przed sezonem z Herthy Berlin. 22-letni pomocnik doznał kontuzji kolana na ostatnim meczu sparingowym (z Austrią) przed wyjazdem na mistrzostwa świata w Japonii i Korei.

Wyniki 13. kolejki

ENERGIE COTTBUS - ARMINIA BIELEFELD 2:1 (1:0): Kobylański (8.), Beeck (66.) - Kauf (71.)

1.FC NUERNBERG - HAMBURGER SV 1:3 (1:1): Ciric (40. karny) - Barbarez (26.), Maltritz (51.), Romeo (66.)

BAYERN MONACHIUM - VFL WOLFSBURG 1:0 (1:0): Santa Cruz (27.)

HANNOVER 96 - HERTHA BERLIN 0:1 (0:1): Goor (17.)

HANSA ROSTOCK - VFB STUTTGART 1:1 (1:0): Prica (5.) - Kuranyi (46.)

BAYER LEVERKUSEN - BORUSSIA MOENCHENGLADBACH 2:2 (1:1): Bierofka (29. i 87.) - Demo (25.), Korzynietz (70.)

BORUSSIA DORTMUND - TSV 1860 MONACHIUM 1:0 (1:0): Ewerthon (5.)

WERDER BREMA - 1.FC KAISERSLAUTERN 5:3 (1:2): Verlaat (14.), Klose (61. samobójcza), Ailton (77. i 88.), Klasnic (90.) - Lincoln (10.), Koch (18. karny), Timm (54.)

VFL BOCHUM - SCHALKE 04 GELSENKIRCHEN 0:2 (0:0): Moeller (48.), Asamoah (86.)

Najskuteczniejsi

10 - Christiansen (Bochum), Elber (Bayern)

9 - Cirić (Nuernberg)

8 - Bobić (Hannover), Kuranyi (Stuttgart)

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.