NBA: LA Lakers przegrali u siebie z Miami Heat

Nie pomogły 34 punkty Kobe Bryanta i 31 Shaquille O'Neala. Dzięki genialnej taktyce trenera Miami Pata Rileya Heat pokonali w Los Angeles Lakersów 103:92

NBA: LA Lakers przegrali u siebie z Miami Heat

Nie pomogły 34 punkty Kobe Bryanta i 31 Shaquille O'Neala. Dzięki genialnej taktyce trenera Miami Pata Rileya Heat pokonali w Los Angeles Lakersów 103:92

Pomysł Rileya na wyłączenie Shaqua był prosty - nakazał swoim zawodnikom podwójne krycie. Wprawdzie dzięki temu więcej okazji do rzutów miał Bryant, ale do zdobycia 34 punktów potrzebował aż 27 rzutów. Do tego nie zanotował ani jednej asysty. Tymczasem O'Neal jak zwykle zawodził na linii rzutów wolnych - trafił tylko 7 z 16.

Najlepszym zawodnikiem w barwach Miami okazał się były koszykarz Lakers Eddie Jones, który zdobył 26 punktów. Anthony Mason dołożył 23, a Tim Hardaway 22.

Jalen Rose, zdobywca 24 punktów poprowadził w niedzielę kolegów z Indiana Pacers do sensacyjnego zwycięstwa nad New York Knicks 87:74 w słynnej hali rywali - Madison Square Garden. Zwany "Knick killer" Reggie Miller dołożył 16 pkt, a Jermaine O'Neal - 14.

- Rywale koncentrowali się na Reggie'm, Jalena zostawili zupełnie bez opieki, dlatego chłopak zdobył tyle punktów - tłumaczył po meczu zadowolony trener Indiany Isiah Thomas. Z Nowojorczyków dobrze wypadł jedynie Larry Johnson, który zdobył 22 punkty.

W hali Auburn Hills w Detroit Sam Cassell i Ray Allen poprowadzili Milwaukee Bucks do wygranej 102:98 z miejscowymi Tłokami, osłabionymi brakiem czołowego strzelca NBA Jerry Stackhouse (30.1), którego zmogła grypa.

W Vancouver LaPhonso Ellis zapewnił Minnesocie Timberwolves wygraną z Grizzlies dwoma punktami (96:94), zdobywając 9 z wszystkich 13 punktów w ostatnie pięć minut.

Po zawieszeniu na jeden mecz za kłótnię z trenerem Seattle SuperSonics Nate McMillanem na parkiet wrócił 32-letni Gary Payton. Był to powrót w wielkim stylu. Jego 30 punktów (decydujące z rzutów wolnych na 3.4 sekundy przed końcową syreną), osiem asyst i trzy przechwyty pomogło "Ponaddźwiękowcom" pokonać Sacramento Kings 109:107 i przerwać serię trzech porażek z rzędu.

- E tam, człowieku, po prostu graliśmy w koszykówkę - skwitował skromnie zachwyty dziennikarzy. - Kiedy wszyscy w klubie jednakowo przykładają się do gry, ta drużyna jest w stanie pokonać każego.

Choć po zawieszeniu Paytona niektórzy spekulowali nad odejściem złotego olimpijczyka z Atlanty i Sydney z drużyny Supersonics, fani przyjęli go po przerwie bardzo ciepło. Uznania nie kryli także rywale. - Gdybym to ja był menedżerem Sonics nie dopuściłbym do odejścia takiego zawodnika jak payton. Zresztą w tej formie drużyna, która chciałaby pozyskać Gary'ego, musiałaby oddać w zamian chyba z dziewięciu graczy - stwierdził silny skrzydłowy Kings Chris Webber.

W stolicy stanu Utah, Salt Lake City, duet Karl Malone i John Stockton ponownie poprowadził zespół Jazzmanów do zwycięstwa 109:98 nad Phoenix Suns. Malone trafił dziesięć z 19 rzutów z gry oraz dziesięć z 13 rzutów wolnych. W tym sezonie koszykarz Utah już po raz dziewiąty przekroczył granicę 30 punktów w meczu.

Przegrane Słońca tłumaczy fakt, że hali Delta Center wystąpili bez centra Toma Gugliotty, Penny Hardawaya i świetnego rozgrywającego Jasona Kidda.

Pierwszy dogląda chorej matki w Nowym Jorku, drugi jest kontuzjowanmy, a trzeci, wielokrotny uczestnik Meczów Gwiazd i złoty medalista olimpijski z Sydney został w Phoenix, by ratować swoje małżeństwo. Nie dawno prasa pisała o oskarżeniach o bicie żony. Załatwianie spraw osobistych będzie go pochłaniało przynajmniej do końca miesiąca.

- Strasznie nam brakowało Jasona, a zwłaszcza jego umiejętności mobilizacji kolegów do szybkiego ataku - stwierdził po meczu Shawn Marion, zdobywca 13 punktów. Bez Kidda, lidera NBA w asystach (9.9), Słońca zanotowały aż 24 straty - o osiem więcej niż zwykle.

Wyniki niedzielnych spotkań: New York Knicks - Indiana Pacers 74:87, Washington Wizards - Atlanta Hawks 94:90, Utah Jazz - Phoenix Suns 109:98, Vancouver Grizzlies - Minnesota Timberwolves 94:96, Los Angeles Lakers - Miami Heat 92:103, Detroit Pistons - Milwaukee Bucks 98:102, Golden State Warriors - Boston Celtics 94:91, Seattle SuperSonics - Sacramento Kings 109:107, Philadelphia 76ers - Toronto Raptors 106:110 (po dogr.). W poniedziałek grają: Portland Trail Blazers - Cleveland Cavaliers

EASTERN CONFERENCE

ATLANTIC DIVISION

PHILADELPHIA 30 10 .750

NEW YORK 25 14 .641

MIAMI 25 18 .581

ORLANDO 18 21 .462

BOSTON 15 26 .366

NEW JERSEY 14 27 .341

WASHINGTON 8 34 .190

CENTRAL DIVISION

MILWAUKEE 25 15 .625

CHARLOTTE 23 19 .548

TORONTO 22 19 .537

INDIANA 20 21 .488

CLEVELAND 18 20 .474

DETROIT 15 26 .366

ATLANTA 14 25 .359

CHICAGO 6 34 .150

WESTERN CONFERENCE

MIDWEST DIVISION

UTAH 25 14 .641

DALLAS 27 16 .628

SAN ANTONIO 23 15 .605

DENVER 24 17 .585

MINNESOTA 24 18 .571

HOUSTON 20 20 .500

VANCOUVER 11 29 .275

PACIFIC DIVISION

PORTLAND 30 12 .714

SACRAMENTO 27 11 .711

LA LAKERS 26 13 .667

PHOENIX 23 15 .605

SEATTLE 22 21 .512

GOLDEN STATE 13 27 .325

LA CLIPPERS 13 29 .310

lop

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.