Rajd Dakar. Krzysztof Hołowczyc bez szans na wygraną

Na dziesiątym etapie Rajdu Dakar z Iquique do Arici Krzysztof Hołowczyc miał serię awarii. W praktyce to koniec szans na wygraną. Do lidera klasyfikacji generalnej Stephane'a Peterhansela ma prawie sześć godzin straty. Spadł na 13. miejsce.

Czytaj relację z dzisiejszego etapu ?

Jeszcze dzień wcześniej Hołowczyc narzekał tylko na przegrzewające się auto. W środę na 48. kilometrze odcinka specjalnego zatrzymała go na godzinę awaria układu kierowniczego. Polakowi próbował pomóc kolega z teamu X-raid Portugalczyk Ricardo Leal dos Santos. Po chwili ruszył jednak dalej, a Hołowczyc i jego belgijski pilot Jean-Marc Fortin naprawiali usterkę jeszcze kilkadziesiąt minut. Potem na trasie musieli wyprzedzać kierowców, którzy minęli ich, gdy walczyli z awarią. Najlepsi, którzy startują do etapu w kolejności zajmowanych miejsc, mają pustą drogę. To wielkie udogodnienie, bo nie jedzie się w kurzu i nie traci czasu na mijanie innych. Polak wczoraj ten czas tracił. A na 150 km przed metą zatrzymał się znowu i zakopał w piachu. Poczekał na pomoc ciężarówki. Późnym wieczorem udało mu się ruszyć w kierunku mety. Jego strata urosła do ponad 5 godzin.

Rajd Dakar słynie z tego, że wielu faworytów nie kończy go. Dwa dni temu wycofał się ubiegłoroczny zwycięzca Katarczyk Nasser Al-Attiyah. W 2009 r. z powodu awarii, wypadków i wykluczeń do mety nie dojechali m.in. Al-Attiyah (ówczesny lider), Carlos Sainz (prowadził po Al-Attiyahu, wygrał dwa lata temu), Stephane Peterhansel (obecny lider, zwycięzca z 2004, 2005 i 2007 r.) i Luc Alphand (zwycięzca z 2006 r.). Hołowczyc na sześć startów ukończył trzy.

Kierowcy z czołówki jechali do tej pory równo i szybko. - Wszyscy są w szoku, że różnica między czterema pierwszymi kierowcami to zaledwie kilkanaście minut. Nikt nie pamięta takiego Dakaru - mówił przed pechowym etapem Polak. Wtedy był trzeci ze stratą kwadransa do lidera.

W czwartek rajd po raz pierwszy w historii wjedzie do Peru, a tamtych tras nie zna żaden z uczestników. Hołowczyc pojedzie, jeśli przez noc naprawi swój samochód

W środę wygrał Hiszpan Nani Roma przed Peterhanselem i De Villiersem. W klasyfikacji generalnej prowadzi ten drugi z 20-minutową przewagą nad Romą i Robbym Gordonem. Być może Amerykanin nie wystartuje do 11. etapu, bo został zdyskwalifikowany za niedozwoloną budowę swojego hammera. Na razie jest uwzględniany w klasyfikacji, bo czeka na rozpatrzenie odwołania.

Hołowczyc i nie tylko czyli Polacy na Dakarze [ZDJĘCIA]

Więcej o: