Amatorzy Dakaru. Piotr Beaupre i Jacek Lisicki realizują życiowe marzenie

Na co dzień są statecznymi biznesmenami i - jak mówią o sobie - ?panami po pięćdziesiątce?, co nie przeszkadza im jednak w realizowaniu od wielu lat rajdowych pasji. Piotr Beaupre i Jacek Lisicki z krakowskiego zespołu NeoRaid spełniają właśnie swoje największe marzenie, rywalizując w rajdzie Dakar ramię w ramię z najlepszymi kierowcami terenowymi świata.

Więcej o Rajdzie Dakar czytaj na dakar.terenowo.pl ?

- Jesteśmy stuprocentowymi amatorami, a nasze przedsięwzięcia bazuje na wieloletniej przyjaźni dwóch facetów - mówi Piotr Beaupre, który po V etapie zajmował 82. miejsce w klasyfikacji generalnej. - Dziś przeżywamy wielką przygodę, podobnie jak zawsze dotąd traktowaliśmy nasze rajdy. Oczywiście mamy również swoje ambicje, nie brakuje nam adrenaliny, więc mamy nadzieję, że uda nam się pokazać lwi pazur.

Znający się ze szkolnej ławy Beaupre i Lisicki są amatorami, ale nie można im odmówić rajdowego doświadczenia. Już w latach 90. XX wieku startowali w Rajdowych Mistrzostwach Polski Samochodów Terenowych. Później zdobywali doświadczenie na zawodach przeprawowych i w maratonach (m.in. Berlin-Wrocław). Najbardziej pokochali jednak długodystansowe rajdy cross-country - na koncie mają starty m.in. w Egipcie, Tunezji, Francji, Portugalii i Hiszpanii.

Równolegle z rozwojem kariery rajdowej konsekwentnie przesiadali się (inwestując prywatne pieniądze) do coraz lepszych samochodów. Zbudowanego na bazie Land Rovera Tomcata 100 zamienili na Bowlera Wildcat 200. Od 2010 roku ścigali się nową wersją Bowlera - modelem Nemesis. Wreszcie w 2011 roku stali się właścicielami profesjonalnego BMW X5 CC skonstruowanego przez niemiecki team X-Raid, którego barwy reprezentuje obecnie Krzysztof Hołowczyc. Poprzedni właściciel zakupionej przez Polaków X-Piątki - Portugalczyk Ricardo Leal Dos Santos - również jest członkiem X-Raidu i w obecnej edycji Dakaru jedzie MINI All4 Racing, które jest - w pewnym sensie - rozwojową wersją BMW X5.

W ramach przygotowań do Dakaru 2012 Piotr Beaupre i Jacek Lisicki wystartowali w lipcu 2011 w rozgrywanym na terenie Rosji rajdzie Silk Way Rally organizowanym przez firmę A.S.O., która odpowiada również za przygotowanie rajdu w Ameryce Południowej. SWR nazywany jest "Małym Dakarem", ponieważ długością trasy, okresem trwania i specyfiką rywalizacji odpowiada połówce prawdziwego Dakaru. Polacy, startując jeszcze Nemesisem, na początku rywalizacji mieli kłopoty, ale z czasem szło im coraz lepiej, a finałowy odcinek zakończyli na wyśmienitej 10. pozycji (w klasyfikacji generalnej zajęli miejsce 26.). Rajd zwyciężył Krzysztof Hołowczyc przed Stephanem Peterhanselem (oby była to dobra wróżba!).

Ostatnie pół roku stało pod znakiem kompleksowej renowacji BMW, które niemal w całości zostało odbudowane przy użyciu nowych podzespołów. Przy okazji krakowianie zgromadzili cały zapas części, z których - jak mówią - można by zbudować drugą "beemkę" Generalną próbę ich X-piątka przeszła na listopadowym, silnie obsadzonym rajdzie Baja Portalegre w Portugalii, gdzie zajęła 32. lokatę.

Rajd Dakar 2012 rozpoczął się dla nich niestety pechowo od awarii turbosprężarki na I etapie, która uniemożliwiła im samodzielne wydostanie się z rejonu wydm. Polacy stracili dużo czasu, a ponadto do ich wyniku doliczono 3-godzinną karę. Odtąd jednak wszystko zmierza ku szczęśliwemu finałowi. Z dnia na dzień krakowska załoga pnie się w klasyfikacji, a 36. miejsce wywalczone na V etapie jest znakomitym prognostykiem.

Piotr Beaupre studzi jednak emocje. - Naszym celem, jak każdego debiutanta na Dakarze, jest przede wszystkim dotarcie od mety - mówi. - Zamierzamy jechać regularnym tempem, zaliczać kolejne etapy, starając się unikać pomyłek. Mam nadzieję, że pozwoli to nam systematycznie przesuwać się w klasyfikacji - oby do góry, a nie w dół. Absolutnie nie wyznaczaliśmy sobie żadnego miejsca, które chcielibyśmy "koniecznie" zdobyć. Plan to pokonać rajd, poznać własne możliwości, nauczyć się nowych rzeczy. Chcę przekonać się, jaki Dakar jest naprawdę.

Hołowczyc i nie tylko czyli Polacy na Dakarze [ZDJĘCIA]

Więcej o: