Liga hiszpańska. 3. kolejka

Barcelona, Deportivo i madrycki Real, które oczarowały Europę w Lidze Mistrzów, łatwo wygrały także w lidze.

Liga hiszpańska. 3. kolejka

Barcelona, Deportivo i madrycki Real, które oczarowały Europę w Lidze Mistrzów, łatwo wygrały także w lidze.

Piłkarze Realu mogą w tym sezonie wiele stracić - nawet jeśli wygrają Ligę Mistrzów, a nie odzyskają prymatu w Hiszpanii, nikogo nie rzucą na kolana. Przecież prezes Florentino Perez otwarcie przyznaje, że buduje drużynę wszech czasów, która ma przyćmić nawet tę z lat 50., pięciokrotnie z rzędu zdobywającą wówczas Puchar Europy. I na razie wstydzić się nie musi, bo piłkarze trenera Vicente'a del Bosque'a prezentują iście królewską formę. W sobotnim meczu z Osasuną grali pięknie. Już w piątej minucie w stan ekstazy blisko 70-tysięczny tłum wprawił Ivan Helguera, który zdobył bramkę strzałem piętą. Reprezentant Hiszpanii trafił jeszcze raz do siatki w końcówce, choć wydawało się, że w tym sezonie będzie rzadziej wybierał się w okolice pola karnego rywali. Mający kłopoty bogactwa w drugiej linii, a dziurę w obronie trener del Bosque przesunął go z pozycji cofniętego pomocnika do centrum defensywy, gdzie ma wspierać mało zwrotnego, starzejącego się Fernando Hierro.

Ronaldo, który nie zagrał w Realu jeszcze ani minuty, znów oglądał mecz z trybun, ale "Królewscy" nie mają powodu, by z utęsknieniem wypatrywać jego powrotu do formy. W sobotę mecz rozstrzygnęła w drugiej połowie "minuta magii" (terminologia hiszpańskiej prasy) z Raulem i Gutim w rolach mistrzów ceremonii - zdobyte przez nich bramki dzieliło kilkadziesiąt sekund. Real pozostaje niepokonany na Santiago Bernabeu od 23 miesięcy (Osasuna wygrała na nim tylko raz historii). Z twarzy del Bosque'a jak zwykle nie znika jowialny uśmiech, ale wypowiada się powściągliwie. - Piłkarze czują, że są w świetnej formie, więc wszyscy tryskamy optymizmem - powtarza.

Barcelonie w derbach stolicy Katalonii brakowało luzu w grze i łatwości w stwarzaniu zagrożenia pod bramką rywala. Jej akcje nie miały rozmachu, więc trener Louis van Gaal wprowadził w przerwie Juana Romana Riquelme'a. Argentyńczyk, na razie przesiadujący głównie na ławce, rozruszał kolegów i już po kilku minutach gry uderzył wspaniale z rzutu wolnego. Nie on jednak był bohaterem (wypadł przeciętnie), ale niezmordowany Luis Enrique. Najbardziej pożyteczny od miesięcy piłkarz Barcy najpierw dośrodkował piłkę na głowę Patricka Kluiverta (pierwszy gol w sezonie), po czym sam zdobył czwartą bramkę w lidze.

Van Gaal, jak to van Gaal, sprawiał wrażenie, jakby oglądanie męczarni zawodników napawało go rozkoszą. - Jestem w pełni usatysfakcjonowany. Widzieliście, jak rzadko piłkarze Espanyolu miewali szansę na strzelenie gola? - pytał dziennikarzy, jakby zapomniał o miernej klasie rywala. Samozadowolenie Holendra staje się zrozumiałe, gdy przypomnieć sobie jego słowa sprzed meczu. - Nikt nas nie zobowiązał do zdobycia tytułu - wyznał. Kibiców zaszokował, ale kiedy poprzednio pracował na Camp Nou, też nikt go nie lubił. A Barca zwyciężała. Tak jak teraz - z sześciu meczów sezonu Katalończycy wygrali pięć i zremisowali jeden.

Wyniki sobotnich meczów ligi hiszpańskiej:

FC Barcelona - Espanyol Barcelona 2:0 (0:0): Kluivert (59.), Luis Enrique (72.);

Real Madryt - Osasuna Pampeluna 4:1 (1:0): Helguera (11., 80.), Guti (50.), Raul (51.) - Rivero (59., karny);

Deportivo La Coruna - Valladolid 2:0 (2:0): Makaay (14., 29.).

RAYO VALLECANO - RACING SANTANDER 3:1 (1:1): Julio Alvarez (18., 49., 90.) - Munitis (45.)

MALAGA - VALENCIA 2:2 (2:0): Manu (26.), Roteta (30.) - Mista (47.), Angulo (90.)

MALLORCA - ATLETICO MADRYT 0:4 (0:2): Torres (8., 54.), Correa (42.), Jorge (66.)

RECREATIVO HUELVA - CELTA VIGO 0:3 (0:1): Mostowoj (44., 71.), McCarthy (90.)

SEVILLA - ATHLETIC BILBAO 1:1 (0:0): Reyes (50.) - Etxeberria (79.)

VILLARREAL - ALAVES 0:1 (0:1): Alonso (34.)

Real Sociedad - Betis Sewilla 3:3 (1:2): Rivas (29-samobójczy), Darko Kovacevic (57., 79.) - Capi (14., 25.), Alfonso (60.)

1. Celta 3 9 7-1

2. Valencia 3 7 7-2

3. Sociedad 3 7 10-6

4. Barcelona 3 7 6-2

5. Malaga 3 7 7-5

6. Real Madryt 2 6 6-1

7. Deportivo 3 6 6-5

8. Valladolid 3 6 2-2

9. Atletico 3 5 7-3

10. Betis 2 4 7-5

11. Rayo 3 4 6-5

12. Alaves 3 4 3-3

13. Racing 3 3 2-4

14. Villarreal 3 1 2-4

15. Sevilla 2 1 1-2

16. Osasuna 3 1 4-8

17. Athletic 3 1 3-7

18. Espanyol 3 0 1-7

19. Recreativo 3 0 2-9

20. Mallorca 3 0 1-9