Glik osiągnął magiczną granicę. Tylko dwóch Polaków w historii zanotowało lepszy wynik!

Kamil Glik dołączył do elitarnego grona polskich piłkarzy, którzy rozegrali co najmniej trzysta meczów w pięciu największych europejskich ligach. Takim osiągnięciem może pochwalić się jeszcze tylko dwóch zawodników: Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek.

W ostatniej kolejce włoskiej Serie A zespół Benevento przegrało z Fiorentiną. Dla Kamila Glika, który zagrał 90 minut w tym spotkaniu, był to mecz numer 301. rozegrany w jednej z topowych lig Starego Kontynentu. Na dorobek 33-letniego obrońcy składają się 173 występy w trzech drużynach z Serie A i 128 spotkań rozegranych we francuskiej Ligue 1.

W sumie reprezentant Polski zanotował na Półwyspie Apenińskim 16 występów w zespole Bari, 131 spotkań w Torino FC i 26 meczów w obecnej drużynie Benevento. Glik przez pewien czas był także piłkarzem Palermo, ale w tym zespole nie zanotował ani jednego ligowego występu. We francuskiej Ligue 1 Glik zaliczył 131 występów w drużynie AS Monaco.

Początki zagranicznej kariery Glika nie były łatwe. W 2010 roku podpisał 5-letni kontrakt z Palermo, ale nie przebił się do podstawowego składu. Przez niemal pół roku nie zagrał w żadnym meczu Serie A. Zadebiutował w lidze włoskiej, gdy został wypożyczony do Bari. To był świetny debiut - Po tym meczu kibice nazwali go "Tytanem" - zanotował Michał Zichlarz w biografii Kamila Glika.

Na dobre we włoskiej lidze zadomowił się już jako zawodnik zespołu Torino w sezonie 2012/13. Wcześniej pomógł tej drużynie wywalczyć awans z Serie B do włoskiej elity. 31 października 2012 roku polski obrońca zdobył swoją pierwszą bramkę w Serie A, otwierając wynik spotkania z faworyzowanym Lazio. Dzięki trafieniu Glika jego drużyna wywiozła cenny remis z Rzymu. W sezonie 2014/2015 drużyna Torino zakwalifikowała się do Ligi Europy i dotarła do 1/8 finału tych rozgrywek przegrywając 1:2 w dwumeczu z Zenitem Petersburg. W tym samym roku został wybrany do jedenastki sezonu Serie A przez "La Gazzetta dello Sport".

Włosi zachwyceni Glikiem. Włosi zachwyceni Glikiem. "Jest jak ściana, to najlepszy gracz w zespole"

Największe swoje osiągnięcie Kamil Glik odnotował we Francji, do której przeniósł się w 2016 roku. Z drużyną AS Monaco zdobył tytuł mistrza kraju. Glik dotarł również z zespołem do finału Pucharu Ligi Francuskiej, półfinału Pucharu Francji oraz półfinału Ligi Mistrzów, gdzie lepszy w dwumeczu okazał się włoski Juventus. Polski piłkarz wystąpił wówczas w 53 meczach swojej drużyny, strzelając 8 bramek i notując 3 asysty. Glik pełnił wówczas rolę kapitana drużyny, w której grali m.in. Kyliam Mbappe, Bernardo Silva, Radamel Falcao, Fabinho, Joao Moutinho, Thomas Lemar czy Benjamin Mendy. Na koniec wspomnianego sezonu wybrano go do najlepszej jedenastki rozgrywek Ligue 1.

W sierpniu 2020 roku, po czterech latach Glik powrócił do włoskiej ligi, podpisując z klubem Benevento Calcio trzyletni kontraktu. Pierwszy mecz w nowych barwach rozegrał 26 września 2020 roku przeciwko Sampdorii. Jego drużyna wygrała spotkanie 3:2.

Zobacz wideo Glik przeżywał w karierze upokorzenia. Winiono go nawet za błędy kolegów

Do prestiżowego wyróżnienia zgłaszają się kolejni kandydaci. Za plecami 79-krotnego reprezentanta Polski są dwaj inni kadrowicze. Wojciech Szczęsny rozegrał 287 meczów w Premier League i Serie A. Ciekawym bilansem rozegranych spotkań może poszczycić się Piotr Zieliński, który ma na swoim koncie 249 spotkań w Serie A. Liście przewodzą Robert Lewandowski z bilansem 345 meczów w Bundeslidze i Łukasz Piszczek - 326.