Tylko u nas

Wybiła 21:00, a w Łodzi nagle wyjęli telefony. Nic nie dało się zrobić

Jakub Balcerski
Kibice w trakcie finału siatkarskiej Ligi Mistrzów Aluron CMC Warta Zawiercie - Sir Sicoma Monini Perugia w Łodzi
Fot. Jakub Balcerski, Sport.pl

Na boisku trwał drugi set finału Ligi Mistrzów, ale na trybunach łódzkiej Atlas Areny o 21:00 w niedzielę wielu kibiców na chwilę nie patrzyło na to, co dzieje się w meczu. Tak się złożyło, że gdy Aluron CMC Warta Zawiercie walczyła o triumf w najważniejszych siatkarskich rozgrywkach w Europie, to cała Polska była skupiona na pierwszych wynikach sondażowych exit poll tegorocznych wyborów prezydenckich. Prezes PZPS Sebastian Świderski tłumaczył, że pory meczu nie dało się do tego dostosować.

Akurat trwała dyskusja po kontrowersyjnym przyznaniu punktu drużynie Sir Sicoma Monini Perugii i na nieco dłużej przerwano grę. To właśnie wtedy wybiła 21:00, pojawiły się wyniki sondażu exit poll Ipsos dla TVN24, Polsatu i TVP, a wielu polskich kibiców, choć jednym okiem obserwowało, co dzieje się na boisku, wyjęło telefony i patrzyło na sprawę elektryzującą w tę niedzielę całą Polskę.

Kibice wyjęli telefony i na chwilę nie patrzyli na to, co dzieje się w finale Ligi Mistrzów w Łodzi

Artykuły Powiązane

Wczytywanie kolejnego artykułu...