Boniek ponownie w natarciu po debacie. Szpila w Morawieckiego

W poniedziałek odbyła się debata wyborcza w Telewizji Polskiej. Wydarzenie wzbudziło wielkie poruszenie w mediach społecznościowych. Głos w sprawie zabrał też Zbigniew Boniek. Tuż po zakończeniu debaty wskazał, kto jego zdaniem najlepiej wypadł na tle kandydatów. Z kolei dzień później wbił szpilę jednemu z polityków. "Sprawiał wrażenie, że zna pytania na pamięć" - napisał na Twitterze.

Wybory parlamentarne w Polsce zbliżają się wielkimi krokami. To ostatnie dni, w których politycy mogą promować partie i przekonywać rodaków do oddania głosu. W poniedziałek 9 października Telewizja Polska zorganizowała debatę, w której wzięli udział przedstawiciele wszystkich komitetów wyborczych. Koalicję Obywatelską reprezentował Donald Tusk, obecną partię rządzącą Mateusz Morawiecki, Lewicę Joanna Scheuring-Wielgus, Trzecią Drogę Szymon Hołownia, Konfederację Krzysztof Bosak, a Bezpartyjnych Samorządowców Krzysztof Maj. Wydarzenie wywołało sporo dyskusji. Głos w sprawie zabrało wiele osobistości, także ze świata sportu, a wśród nich Zbigniew Boniek.

Zobacz wideo Prezes Legii o ataku w Holandii: Zastanawialiśmy się czy ten ochroniarz nie jest na jakichś środkach

Zbigniew Boniek dosadnie podsumował debatę wyborczą. "Jeden zawodnik sprawiał wrażenie, że zna pytania na pamięć"

Już w poniedziałkowy wieczór były prezes PZPN podzielił się odczuciami po debacie. Wprost wskazał, kto najlepiej wypadł w studiu TVP. "Powiem tylko jedno, Hołownia wygrał debatę w cuglach" - napisał Boniek na Twitterze.

Na tym 67-latek nie poprzestał. We wtorkowy poranek opublikował kolejny post, w którym poruszył kwestię debaty. Wprost stwierdził, że mimo sporych kontrowersji i emocji debata nie wpłynie raczej na wyniki głosowania. "Nie myślę, aby jedna debata mogła komuś zmienić sposób myślenia. Byli lepsi i gorsi, jak to na boisku" - podkreślił Boniek na Twitterze. 

A to nie koniec. Były piłkarz postanowił też dogryźć jednemu z polityków obecnych w studiu TVP.  "Poza tym jeden zawodnik sprawiał wrażenie, że zna pytania na pamięć" - dodał. Nie zdradził jednak, o kogo może chodzić. Najprawdopodobniej chodziło mu o premiera Mateusza Morawieckiego, powiązanego z rządową telewizją. 

Boniek nie był jedyną osobą ze świata sportu, która oceniła poniedziałkową debatę. Wystąpieniu polityków uważnie przyglądał się też Marcin Gortat. Byłemu koszykarzowi nie spodobało się przede wszystkim zachowanie premiera Mateusza Morawieckiego, o czym dosadnie poinformował internautów.

Polscy sportowcy żyją zbliżającymi się wyborami

Gortat podał wpis Kabaretu Neo-Nówka, który napisał "debatę wygrały krótkie pytania", a następnie okrasił go komentarzem "Hahahaha... I Pinokio z ciągłym Tusk, Tusk, Tusk... ma jakąś paranoję na jego punkcie". Były gracz m.in. Orlando Magic uderzył też w TVP, a konkretnie w jej dziennikarza Michała Rachonia, który pod koniec debaty wszedł w polemikę z liderem KO. "Można??? Można!!! Prowadzący debatę włączył się do debaty" - napisał były koszykarz, dodając hashtag "#kpinaTVP"

Głos w sprawie zbliżających się wyborów zabrała też Joanna Wołosz. Polska siatkarka zachęciła kobiety do tego, by iść do urn. Temat zbliżających się wyborów poruszyła również Justyna Kowalczyk-Tekieli. Była sportsmenka podała nawet nazwisko konkretnego polityka, na którego odda głos. O tym, która partia będzie rządziła w Polsce przez kolejne cztery lata, przekonamy się po 15 października.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.