Rosjanie zapowiadają współpracę z Chinami. Oleg Matysin: Nasi koledzy

Rosjanie nie zamierzają czekać na zniesienie sankcji dotyczących sportu. Tamtejszy minister Oleg Matytsin zapowiedział, że w przyszłości będą odbywały się zawody sportowe, w których udział będą brać kraje zrzeszone w konkretnych organizacjach. Rosjanie będą również współpracować z Chinami.

Od niemal miesiąca trwa rosyjska inwazja na Ukrainę. Nasi wschodni sąsiedzi bronią się przed napaścią, a inne kraje nakładają na Rosję kolejne sankcje. Nie omijają one również sportu. Rosyjscy i białoruscy sportowcy są wykluczani z rywalizacji, ewentualnie pozwala im się na start w zawodach pod neutralną flagą.

Zobacz wideo "Marzenie Putina o stworzeniu wielkiej Rosji jest koszmarem mojego kraju". Władimir Kliczko pokazał zniszczenia po ostrzale rakietowym

Rosjanie chcą organizować alternatywne zawody razem z Chinami

Rosjanie próbują ominąć sankcje i zapewnić starty swoim sportowcom. Część planów zdradził rosyjski minister sporty Oleg Matysin. Wyjawił on, że przygotowywane są "otwarte, międzynarodowe zawody sportowe". Kto miałby brać w nich udział? Kraje zrzeszone we Wspólnocie Niepodległych Państw, Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SCO) czy grupy państw BRICS ([w jej skład wchodzą Chiny, Rosja, Brazylia, Indie i RPA). Matytsin dodał, że Rosjanie planują współpracę z Chinami. Oba kraje mają już aktywnie przygotowywać się do zorganizowania pierwszych alternatywnych zawodów sportowych. Łącznie ma dojść do około 500 różnych wydarzeń.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

- Planujemy organizować imprezy pod patronatem krajów BRICS i SCO. Będziemy bardziej aktywnie angażować naszych kolegów z Chin, mamy nadzieję organizować wspólne zimowe igrzyska młodzieżowe. Sankcje wobec rosyjskiego sportu są niesprawiedliwe. Są dyskryminujące. Rozwój międzynarodowy jest niemożliwy bez rosyjskiego sportu – mówi Matytsin cytowany przez matchtv.ru.

W lubelskim Centrum Spotkania Kultur odbyła się prezentacja drużyny żużlowej Speed Car Motoru. Przy wypełnionej po brzegi widowni sali operowej imprezę prowadzili Marcin Wójcik z kabaretu Ani Mru Mru i dziennikarz nc+ Tomasz Dryła.  
Jak wiadomo drużyna lubelska po 23 latach przerwy wróciła do żużlowej elity. W tym sezonie zespół beniaminka PGE Ekstraligi poprowadzi duet - Maciej Kuciapa i Jacek Ziółkowski. Kibice mogli obejrzeć wszystkich zawodników lubelskiego klubu oprócz kontuzjowanego Grzegorza Zengoty. Był natomiast Grigorij Łaguta, który oficjalnie jeszcze w barwach klubu znad Bystrzycy występować nie może, ale dołączy do drużyny po otworzeniu kolejnego okienka transferowego, czyli w połowie maja. Na telebimie zaprezentowano także nowe kevlary, w których zawodnicy będą w tym sezonie startowali. Oprócz emocji związanych z żużlem było także coś dla ducha, bo zaśpiewał Piotr Cugowski.    
Pierwszy mecz PGE Ekstraligi lubelska drużyna rozegra 7 kwietnia, kiedy to podejmie MRGARDEN GKM Grudziądz.Łaguta: Ludzie oglądają za dużo telewizji

- W tak wyjątkowych okolicznościach musimy nadal rozwijać nasz sport. Oczywiście możliwości organizacji szkolenia za granicą są ograniczone. Mam jednak nadzieję, że znajdziemy wystarczająco dużo środków, by przetrwać ten trudny czas. Chcę zaznaczyć, że nie będziemy się izolować. Nie wyobrażamy sobie światowego sportu bez Rosji – dodał w rozmowie z portalem sports-express.ru.

Dodajmy, że od 18 do 21 marca w Rosji, a konkretnie w Chanty-Mansyjsku, odbyły się alternatywne igrzyska paraolimpijskie. Na starcie pojawiły się reprezentacje Rosji, Białorusi, Kazachstanu, Armenii i Tadżykistanu. Rosjanie zdobyli w tych zawodach 106 medali. Według rosyjskiego ministra sportu, zawody były wielkim sukcesem. Dodatkowo Matytsin oświadczył, że w przyszłości rosyjskie zawody z udziałem co najmniej jednego obcokrajowca będą miały status równorzędny z mistrzostwami świata i Europy.

Andrij SzewczenkoSzewczenko opowiada ze łzami w oczach. "Czujesz każdą bombę, dom się trzęsie"

Więcej o: