Dramatyczna relacja sportsmenki. Bomby spadły na Czernihów. "Przerażające"

Darija Błaszko, białorusińska biathlonistka, reprezentująca od 2019 roku Ukrainę, opisała dramatyczne chwile po wybuchu wojny w Ukrainie. Na swoim profilu w mediach społecznościowych nagrała film, na którym pokazała skalę zniszczeń po wybuchach pierwszych bomb.

Darja Błaszko, to białoruska biathlonistka, która od 2019 roku reprezentuje Ukrainę. Biathlonistka w momencie wybuchu wojny w Ukrainie znajdowała się w Czernihowie, który od początku wojny jest jednym z najgorętszych punktów walk. Błaszko opisała dokładnie w mediach społecznościowych, co widziała na własne oczy tuż po najeździe wojsk rosyjskich na Ukrainę.

Zobacz wideo "Marzenie Putina o stworzeniu wielkiej Rosji jest koszmarem mojego kraju". Władimir Kliczko pokazał zniszczenia po ostrzale rakietowym

- Wiem, że wielu już się „obudziło" i zrozumiało, co się dzieje, ale wciąż jest sporo osób, które uważają, że wszystkie zdjęcia i filmy są z 2014 roku, to produkcje i podróbki - rozpoczęła swój wpis w mediach społecznościowych. Oprócz wpisu dodała także nagrania, pokazujące skalę zniszczeń po wybuchach kolejnych bomb.

- Na początku mieszkaliśmy w piwnicy bazy narciarskiej w Czernihowie. Wokół oczywiście padały strzały, ale do pewnego czasu było tam całkiem bezpiecznie. Wkrótce musieliśmy się bardzo szybko spakować i wyjechać w inne miejsce. Schronili nas ludzie, którzy mieszkali z nami razem w tej piwnicy. Nie byli zbyt bezpieczni, ale nie było jeszcze bezpośrednich zagrożeń - dodała.

Iryna HalaiZapisała się w historii. Teraz sięgnęła po broń i walczy z wojskami Putina

- Pierwszym bardzo złym sygnałem był odgłos samolotu schodzącego nad obszarem, w którym się znajdowaliśmy. Około 4 rano. To jest straszne. To przerażające, ponieważ nie słychać tego, że bomba jest zrzucana. I nie wiesz, czy za 5 sekund jeszcze będziesz żył. Wtedy mieliśmy szczęście. Ale szczęście nie trwało długo - przyznała Błaszko.

- Tego samego dnia stojąca w pobliżu armia rosyjska zaczęła ostrzeliwać teren, na którym wówczas mieszkaliśmy. Kilka domów zostało zniszczonych - opisywała.

Kontrowersyjny wpis Aleksandra BolszunowaRosyjski mistrz usunął wpis. Wystarczył telefon od francuskiego sponsora

- W wielu domach fala uderzeniowa wybiła okna. Także tam, gdzie byliśmy schronieni. Przenieśliśmy się wszyscy razem do innego domu, gdzie była dobra piwnica, która wytrzymałaby uderzenie. Dziewięć osób, w tym jedno dziecko, nocowało w piwnicy o wielkości około 2 na 3 metry. To nie miało znaczenia. Żyją i mają się dobrze - zakończyła swój wpis. Jak dodała, udało jej się już wydostać z Czernihowa, które cały czas jest oblegane przez armię rosyjską.

Błaszko w swojej karierze nie stała nawet na podium zawodów Pucharu Świata, jednak ma zdobyty medal mistrzostw świata. W ubiegłym roku, w Pokljuce, wraz z ukraińską sztafetą sięgnęła po brąz.

Więcej o: