Ukraina nawołuje do odcinania się od rosyjskich przedsiębiorstw. Apel w kierunku największych firm elektronicznych

Cyberwojna między Ukrainą, a Rosją nabiera na sile. Ukraińskie ministerstwo cyfryzacji wdraża kolejne kroki, które mają wywrzeć jeszcze bardziej odczuwalny impakt na Rosjanach.

W ostatnich dniach wiele firm, powiązanych z esportem bądź gamingiem, zaczęło rozwiązywać współprace z rosyjskimi partnerami. Zaczyna do tego nawet nakłaniać rząd, który planuje również wykorzystać sieć na własną korzyść. Ukraina będzie walczyć z agresorem nie tylko fizycznie, ale i cyfrowo. Pierwsze efekty już się pojawiają.

Zobacz wideo Marcin Gortat i Bogusław Leśnodorski zainwestowali w żyłę złota. Biznes marzeń

Gigant anuluje współpracę

Ukraiński rząd stara się nakłonić około 50 różnych firm do zakończenia dotychczasowych umów z rosyjskimi przedsiębiorstwami. Są to marki zajmujące się branżą technologiczną, esportową i internetową. Wiele stron już w minionym tygodniu zdecydowało się odciąć od Rosjan.

Jedną z nich jest Oracle Corp. Firma zajmująca się tworzeniem oprogramowań na krótko po apelu ukraińskiego Ministerstwa Cyfryzacji podjęła stanowcze kroki, izolując się od rosyjskich partnerów. Podobnie zrobiło też chociażby EA Sports, usuwając ze swoich gier rosyjskie reprezentacje i zespoły.

Więcej treści gamingowych na Gazeta.pl.

Ministerstwo naciska również na znacznie większe podmioty. Jak przyznał wiceminister cyfryzacji Aleksandr Borniakow, Ukraina liczy na represje ze strony Google i Apple. Ukraińska społeczność coraz bardziej nawołuje także o reakcję Sony oraz Microsofta, które mogłyby skomplikować życie rosyjskim użytkownikom Playstation bądź XBOX'a.

Walka w sieci

Ukraińców wspierają ochotnicze grupy złożone z informatyków, którzy starają się zakłócać dostęp do rosyjskich witryn i systemów. Zdaniem Borniakowa w tą kwestię zaangażowane jest 250 tysięcy osób z całego świata. Sabotują oni social-media, wysyłają sprzeczne i fałszywe wiadomości - wszystko po to, aby jak najbardziej uprzykrzyć się Rosjanom.

To jednak nie koniec ukraińskich planów na działania w sieci. W planach jest wypuszczenie specjalnych tokenów NFT, które wśród internautów cieszą się ostatnio ogromną popularnością. Cały dochód kraj ma przeznaczyć na dofinansowanie armii i pomoc obywatelom. 

Kryptowaluty stają się więc potencjalnym polem do pomocy dla Ukrainy. Za ich pośrednictwem przesyłane są również darowizny. Według doniesień ukraiński rząd zebrał już z nich ponad milion dolarów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.