Faworyci pokazali klasę. Znamy zwycięzców trzeciej tury Polish Esport Cup 2020 Sezon 2!

W weekend zapadły ostateczne rozstrzygnięcia w trzeciej turze drugiego sezonu POLISH ESPORT CUP 2020. Zmagania zawodników objęły cztery tytuły gier: CS:GO, ASSETTO CORSA, VALORANT i RAINBOW 6 SIEGE.

Ten ostatni zastąpił popularną strzelankę RIOTu w trzeciej turze, co okazało się ogromnym sukcesem. Zainteresowanie społeczności było bardzo duże. Turniej zebrał tez wiele pochlebnych opinii w mediach społecznościowych, w tym u samych zawodników. Organizatorzy zapowiedzieli, iż rozważą obecność RAINBOW 6 SIEGE na stałe w kolejnych sezonach turnieju.

Zobacz wideo

CS:GO

Do zmagań półfinałowych przystąpiły trzy zagraniczne i jedna polska drużyna. Rosję reprezentowała drużyna GROND, Czechy i Słowację BRUTE, Serbię i Mołdawię SAINTS (EX. LEVEL UP), a barw naszego kraju broniła drużyna X-KOM AGO. Oba mecze były bardzo wyrównane, ale awans do wielkiego finału uzyskały drużyny SAINTS (zwycięstwo z BRUTE 2:0) i X-KOM AGO (zwycięstwo z GROND 2:1). W wielkim finale Polacy zaczęli od przegranej na mapie de_nuke (11:16), wygrali natomiast drugą mapę de_mirage (16:13). O wszystkim miała zadecydować potyczka na de_vertigo. Mecz, jak na poprzednich dwóch mapach był niezwykle wyrównany, ale to ostatecznie Polacy zwyciężyli wynikiem 16:13, wygrywając jednocześnie cały turniej

RAINBOW 6 SIEGE

Dziś drużyny rozegrały trzy mecze. Pierwszy to mecz przegranych sobotnich zmagań. Zmierzyły się w nim ekipy XPG INVICTA i drużyna streamera oraz youtubera kromki: CROMCODILES. Absolutnym faworytem była INVICTA, której krokodyle jeszcze nigdy w historii nie pokonały w żadnym oficjalnym meczu. Przysłowie mówi, kiedyś musi być ten pierwszy raz. To krokodyle wykazały się niezwykłą walecznością, a także determinacją i pokonały XPG INVICTA wynikiem 2:1, awansując do półfinału, gdzie czekała na nich drużyna DEVILS1GG. Historia lubi się powtarzać? Otóż tak. Tu ponownie CROMCODILES zmierzyli się z przeciwnikiem, który jest aktualnym vice-Mistrzem Polski i z którym nigdy dotąd nie wygrali.  Idąc za ciosem pokonali zdecydowanego faworyta wynikiem 2:0. W Wielkim finale czekała na ich ciężka batalia. Aktualni Mistrzowie Polski dodatkowo z jedną wygrana mapą w formie zaliczki. Mecz finałowy rozgrywany w formacie BO5 oznaczał, iż aby zostać Mistrzem, trzeba było wygrać trzy mapy. Finał okazał się niestety bardzo jednostronny. Ekipa PADRE CREW mając mapę przewagi już na starcie łatwo pokonała przeciwników na dwóch kolejnych mapach wynikami 7:2, zostając tym samym zwycięzcą trzeciej tury POLISH ESPORT CUP.

ASSETTO CORSA

Mistrz wszystkich trzech tur Dominik Blajer zapewnił sobie zwycięstwo już po czwartym wyścigu, więc w piątym i ostatnim nie wystartował. Pozostali kierowcy rywalizowali o pozostałe trzy miejsca premiowane nagrodą. Od początku zawodów na pierwszych dwóch miejscach znajdowali się zawodnicy ACTINA PACT. Pierwszego z nich Dawida Fryzowicza spotkał niebywały pech. Prowadził on przez większość wyścigu, lecz na kilka minut przed końcem zwycięstwo odebrały mu problemy techniczne, a konkretnie utrata internetu. Dawid nie dość, że nie wygrał wyścigu, to stracił pewne trzecie miejsce i nagrodę w klasyfikacji generalnej. Ostatecznie pierwsza trójka na mecie to: Mateusz Tyszkiewicz, Wojciech Bobrowicz i Łukasz Sokół. Klasyfikacja generalna miejsc premiowanych nagrodami przedstawia się następująco: 1. Dominik Blajer, 2. Mateusz Tyszkiewicz, 3. Łukasz Sokół 4. Wojciech Bobrowicz.

Tekst przygotowany przy współpracy ze współorganizatorem Actina PACT.

Masz ciekawy temat związany z esportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.