Cały świat siedział w domu, a oni pozamiatali 2020 rok. Polacy wielkimi wygranymi

Simracing jest jednym z większych wygranych 2020 roku. Podczas, gdy cały świat wiosną siedział zamknięty w domu, wirtualne ściganie znacznie zwiększyło swoją pozycję w świecie esportu. Na prostej startowej stanęło wielu sportowców z całego globu.

Rywalizację na wirtualnych torach mogliśmy również podziwiać w trakcie pierwszej tury drugiego sezonu Polish Esport Cup 2020. Okazało się, że turniej miał swojego dominatora, gdyż zdecydowanie najlepszy okazał się Dominik Blajer z DV1 TRITON Racing Team, który wygrał wszystkie wyścigi w serii. - Zwykle decyduje ilość treningów, doświadczenie oraz talent. W moim przypadku było to doświadczenie na tej platformie i umiejętności szybkiego wyczucia samochodów - podsumował zwycięzca.

Zobacz wideo

Mistrz pokazał jak się ściga

Dominik Blajer to oficjalny mistrz Polski w Digital Motorsporcie. Zawodnik wygrał niewiele ponad miesiąc temu Porsche Esports Sprint Challenge Poland, które zostały uznane za oficjalne mistrzostwa Polski i znalazły się w oficjalnym kalendarzu Polskiego Związku Motorowego. Dobrą passę zawodnik DV1 TRITON kontynuował w trakcie pierwszej tury Polish Esport Cup 2020 Sezon 2. Dominik wygrał pierwsze cztery wyścigi i piąty mógł już sobie odpuścić, gdyż już na tym etapie zapewnił sobie zwycięstwo w całym cyklu.

W ostatnim wyścigu Polish Esport Cup 2020, w którym pojechał Dominik Blajer działo się naprawdę wiele. Co prawda na czele nie widzieliśmy żadnych zmian, bo Dominik Blajer pewnie jechał po swoje, ale za nim trwała niezwykle zacięta rywalizacja. Spośród 25 zawodników, tylko szesnastu dojechało do mety. Okazało się, że wśród pechowców znaleźli się zawodnicy z czołówki wirtualnej rywalizacji.

Courtois, Verstappen i Russell - wszyscy się ścigają

- W tym roku simracing w Polsce wszedł o kilka poziomów wyżej. Można było oglądać wirtualne ściganie na kanałach telewizyjnych. Coraz więcej osób się tym interesuję. Jak dla mnie ten rok był przełomowy. Mam nadzieję, że następny przyniesie jeszcze więcej - podkreśla Dominik Blajer z DV1 TRITON Racing Team.

Szał na wirtualne wyścigi rozpoczął się tak naprawdę od odwołanego w ostatniej chwili Grand Prix Australii, które miało się odbyć 15 marca. Wtedy postanowiono zorganizować zmagania na wirtualnym Albert Park w Melbourne. Wśród kierowców znaleźli się zawodnicy F1 oraz najlepsi kierowcy z serii F1 Esports. Wtedy pierwsze powody do dumy miał Orlen, gdyż to właśnie kierowca reprezentujący Alfa Romeo Racing Orlen - Dany Bereznay z Węgier zgarnął pierwsze miejsce w wyścigu. Na szóstym miejscu zameldował się Lando Norris, reprezentujący McLarena, a na zaskakująco wysokiej 11. pozycji uplasował się Thibaut Courtois, bramkarz Realu Madryt, będący fanem motoryzacji i simracingu.

Simracing to dziedzina esportu, w której polacy odnoszą wielkie sukcesy. W 2019 roku w serii Esports WTCC/WTCR mistrzem świata został Jakub Brzeziński, a drugie miejsce zajął Nikodem Wiśniewski. Obaj reprezentowali zespół Williams Esports. To nie byli jedyni Polacy w wirtualnym padoku. Polaka mogliśmy również podziwiać w ramach esportowego Mercedesa, gdzie pełnił rolę podstawowego kierowcy w serii F1 Esports Series.

Warto podkreślić, że w simracingowej rywalizacji często w wolnym czasie udział brał Robert Kubica, który gdy tylko mógł zasiadał do rFactora. W stawce wirtualnej F1 z najlepszej strony pokazał się George Russell. Brytyjczyk zapewne chciałby zapomnieć o swoich wynikach w 2019 roku, ale e-wyścigi w 2020 roku były dla niego bardzo udane. Wielu ekspertów wskazuje, że kierowca Williamsa zdecydowanie najlepiej radził sobie w cyfrowej rywalizacji. Wybitny talent pokazywał również kierowca Red Bulla, Max Verstappen, a Virtual Grand Prix w swoim debiucie wygrał Charles Leclerc z Ferrari. Jak widać, najlepiej w wirtualnej rywalizacji czują się młodzi kierowcy.

Znani za kierownicą

Wyścigi w Polsce również przyciągnęły kilku znanych sportowców i influencerów. Na prostej startowej zameldowali się m.in. lekkoatleci Paweł Fajdek i Marcin Urbaś. W rywalizacji brali również udział streamerzy gamingowi czy Krzysztof "TrenujZKrzychem" Golonka. Oprócz nich w kilku wyścigach mogliśmy podziwiać Gosię Rdest, pierwszą i jedyną Polkę startującą w W Series.

Wygląda na to, że wirtualne wyścigi w 2020 roku mocno zyskały na znaczeniu w świecie esportu i są traktowane bardzo poważnie. Do zabawy przyłączyło się wiele znanych person, co przyciągnęło kolejne osoby przed ekrany. Simracing ze względów bezpieczeństwa pozwala na jeszcze bardziej zaciekłą rywalizację na torze, która oczywiście zapewnia ogromne emocje. A czym byłby sport bez dawki adrenaliny? Tę będzie można poczuć w trakcie kolejnych tur drugiego sezonu Polish Esport Cup 2020. Turniej transmitowany jest na profilu Sport.pl na Facebooku, a naszym portalu znajdziecie codzienne informacje dotyczące najciekawszych wydarzeń.

Masz ciekawy temat związany z esportem? Wiesz o czymś, co warto nagłośnić? Chcesz zwrócić uwagę na jakiś problem? Napisz do nas: sport.kontakt@agora.pl.