W tym roku wielki turniej się nie odbędzie! FIVB może płacić za turnieje towarzyskie

Na początku maja Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej ogłosi, że Ligi Narodów 2020 nie będzie. Ale siatkarskie reprezentacje mają grać. W towarzyskich turniejach, za które FIVB być może będzie płacić - dowiedział się Sport.pl.

Najpierw miała się zacząć w maju. Później, gdy wybuchła pandemia koronawirusa, postanowiono przesunąć ją na po igrzyskach w Tokio. Ale igrzysk w tym roku nie będzie. I Ligi Narodów też nie. To jeszcze nie jest informacja oficjalna, ale pewna na 99 proc.

Zobacz wideo Były napastnik Widzewa pokonał koronawirusa.

Międzynarodowa Federacja Siatkarska ma ją ogłosić po 30 kwietnia. Na jeden z pierwszych dni maja władze FIVB planują wideokonferencję we własnym gronie. Tematem spotkania nie będzie ratowanie Ligi Narodów w jakimkolwiek kształcie. Grupa działaczy ma radzić, jak pomóc reprezentacjom, które realnie mogłyby za kilka miesięcy rozegrać jakiekolwiek mecze.

Nie będzie turnieju jak mistrzostwa świata

Jak ma wyglądać reprezentacyjny sezon 2020 według FIVB? Mirosław Przedpełski, który jest członkiem zarządu federacji, przekonuje, że centrali bardzo zależy, żeby rok 2020 nie był pusty, jeśli chodzi o rywalizację drużyn narodowych. Ale o pomysłach FIVB były prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej mówić nie może. Członkowie zarządu mają zakaz wypowiadania się w mediach do czasu ogłoszenia decyzji o tegorocznym kalendarzu.

Z naszych ustaleń wynika, że na 99 proc. FIVB poinformuje, że Liga Narodów nie jest możliwa do rozegrania w żadnej z trzech rozważanych formuł. Tradycyjny sposób rywalizacji to taki, w którym każda z 16 reprezentacji lata po świecie i rozgrywa pięć turniejów w różnych lokalizacjach. Jest oczywiste, że w dobie pandemii to scenariusz nierealny. Za nierealne szybko uznano też ściągnięcie wszystkich drużyn do jednego kraju i rozegranie tam wszystkich meczów. Takie zawody miałyby potrwać trzy tygodnie. Skalą przypominałyby mistrzostwa świata, gdyby dotarli wszyscy uczestnicy. Możliwe, że taki turniej chciałaby zorganizować Polska. Ale wiele reprezentacji nie mogłoby i nie chciałoby brać udziału w tak zorganizowanych rozgrywkach.

Grać wewnątrz kontynentów? Tak, ale nie pod szyldem VNL

USA, Włochy (one już dawno postanowiły zrezygnować z występu w tegorocznej edycji VNL), Francja, Brazylia, Rosja, Iran - to obok Polski najlepsze siatkarskie kraje męskiej siatkówki. W damskiej też prawie wszystkie wymienione należą do czołówki. We wszystkich liczba zachorowań i zgonów na COVID-19 jest bardzo duża. We wszystkich sportowcy nie mogą normalnie trenować, trudno więc marzyć o meczach i wyjazdach na nie.

Za nierealny FIVB uznaje też pomysł rozegrania Ligi Narodów w kilku turniejach kontynentalnych. Tu problem z przemieszczaniem się drużyn byłby mniejszy, ale wciąż duży. A bardzo duże byłyby komplikacje związane z podliczeniem dorobku poszczególnych drużyn i ułożeniem końcowego rankingu rozgrywek.

Kibice? Tylko przed telewizorami

FIVB najpewniej uzna za oficjalny każdy reprezentacyjny turniej, który gdzieś na świecie uda się zorganizować. Każda impreza ma być mocno promowana przez federację. Narodowym związkom centrala poleci, by spróbowały zorganizować mecze z najbliższymi sąsiadami. Na przykład Polska mogłaby zaprosić na turniej czy turnieje Rosjan, Niemców, Czechów, Słowaków. Kibiców na takie imprezy pewnie nikt nie wpuści, ale FIVB będzie chciała pokazywać mecze i ma nadzieję, że krajowi nadawcy też ich nie zakodują, tylko pokażą w ogólnodostępnych kanałach.

Nagrody za towarzyskie granie?

Ewentualne towarzyskie turnieje siatkarskich reprezentacji na pewno odbędą się nie wcześniej niż w lipcu, a nawet sierpniu. W tej chwili w krajach, które miały mniej zachorowań dopiero zaczyna się odmrażanie sportu, a w krajach z tysiącami ofiar jeszcze nie ma o tym mowy. W Polsce zgrupowanie siatkarzy ma się zacząć 1 czerwca w Spale a siatkarek - 4 czerwca w Szczyrku. Przed wyjazdem do tych ośrodków zawodnicy i zawodniczki będą musieli przejść trwającą dwa tygodnie izolację domową. Po przyjeździe do Centralnych Ośrodków Sportu wszyscy będą badani na obecność koronawirusa. A w trakcie zgrupowania konieczne będzie przestrzeganie surowych norm sanitarnych.

Zapewne podobne obostrzenia dotyczyłyby reprezentacyjnych turniejów. FIVB zdaje sobie z tego sprawę i absolutnie nikogo nie zamierza namawiać do gry w tym roku. Ale zachęcać planuje. Zarząd federacji ma się zastanowić nad przeznaczeniem środków finansowych dla organizatorów turniejów w dobie pandemii. Na pewno nie będą to kwoty takie jak przy organizacji finałów Ligi Narodów, gdzie na sześć najlepszych ekip przypadają do podziału dwa miliony dolarów (zwycięzca bierze milion). Ale FIVB widzi, że dopiero co CEV (Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej) przeznaczył 12 mln euro na pomoc najbardziej poszkodowanym przez pandemię, więc i FIVB chce pomóc.