Nicki Pedersen pokonał koronawirusa! Teraz opowiada, co pomogło mu wygrać

Nicki Pedersen wyleczył się z choroby COVID-19. Żużlowiec wrócił do treningów i opowiedział o tym, co, pomogło mu wygrać walkę z koronawirusem.

Nicki Pedersen zdradził, co było dla niego kluczowe w zwalczeniu koronawirusa. W przypadku żużlowca GKM-u Grudziądz najważniejszy był odpoczynek. Zawodnik wrócił do treningów i opowiada o objawach choroby oraz zapewnia, że ma to już za sobą. 

- Na początku lekko kaszlałem. Potem pojawiły się gorączka, biegunka, bóle mięśni i kaszel. Były też zawroty głowy. Nie miałem też sił, żeby uprawiać sport. Zwykły odpoczynek okazał się zbawienny. Wiem, że nie ma lekarstwa na wirusa. Pomaga tylko czas. Najważniejsze, że mam to już za sobą. Mam nadzieję, że teraz jestem już odporny na koronawirusa - powiedział zawodnik GKM-u Grudziądz

Zobacz wideo

Nicki Pedersen wrócił do treningów. Klub zapewnia, że zawodnik jest już zdrowy

Zbigniew Fiałkowski zdradził, że żużlowiec wrócił już do treningów. - Samego koronawirusa przeszedł "delikatnie". Wcześniej był z dwoma mechanikami, u których był wynik negatywny, a więc koronawirusem się nie zarazili. Byli z nim na treningach w Anglii.

Mechanicy, którzy mieli kontakt z Nickim Pedersenem, po powrocie do Polski nalegali na wykonanie testów na obecność koronawirusa. Mężczyźni udali się także na kwarantannę. Obaj mechanicy GKM-u mieli negatywne wyniki

PGE Ekstraliga nie wystartuje co najmniej do 17 maja. W ostatnich dniach GKSŻ wydał oświadczenie, w którym odwołano także, zaplanowane w maju rozgrywki - Finał Mistrzostw Polski Par Klubowych w Gdańsku, mecz Żużlowej Reprezentacji Polski: Polska - Australia w Toruniu oraz Finał Srebrnego Kasku w Łodzi. Wszystkie mecze przełożono. PZM nie podał jednak informacji, jak długo fani żużlu będą czekać na mecze.