Krychowiak opowiedział o sytuacji, w której zrugał trenera. Zaskakująca reakcja szkoleniowca

Grzegorz Krychowiak w rozmowie z newonce.sport opowiedział o sytuacji, która zelektryzowała wielu kibiców. Pomocnik odniósł się do zdarzenia, w którym zrugał swojego trenera w czasie meczu Lokomotiwu Moskwa. - Chciałem go przeprosić, ale on powiedział: "Wiesz co, Krycha? Miałeś rację - przyznaje Krychowiak.

- Jak zobaczyłem powtórki tej sytuacji, to sam złapałem się za głowę i stwierdziłem, że przesadziłem. Ale na boisku tego nie czujesz. Na boisku widzisz, że twój trener dostał żółtą kartkę i zamiast się uspokoić, cały czas wrzeszczy na sędziego. Dlatego się gotowałem i krzyczałem w kierunku drugiego trenera: „Zabierz go!” - opowiada Krychowiak w rozmowie z newonce.sport

Była 15. minuta marcowego meczu Lokomotiwu Moskwa z Zenitem Sankt Petersburg (0:0). Jurij Semin, trener gości, bardzo nerwowo zareagował na jedną z decyzji sędziego. Długo kłócił się z arbitrami i stał przy linii bocznej. Trener Lokomotiwu nie zgadzał się z żółtą kartką dla Benedikta Hoewedesa. Decyzji sędziego cofnąć jednak nie mógł, a tylko narażał się na karę i wyrzucenie na trybuny. Dlatego uspokajać próbował go m.in. jego asystent. Gdy jemu się nie powiodło, do akcji postanowił wkroczyć jeden z liderów Lokomotiwu, wspomniany wcześniej Grzegorz Krychowiak. Polak podbiegł do linii i w zdecydowany sposób udzielił swojemu trenerowi reprymendy, po której popchnął go w kierunku ławki rezerwowych.

Siemin nie był zły na Polaka

O ile  Semin był zaskoczony zachowaniem swojego zawodnika, o tyle to zachowanie przyniosło efekty. 72-latek przestał protestować przy linii bocznej boiska i udał się na ławkę. Przynajmniej na jakiś czas - później znowu głośno narzekał na decyzje arbitra, za co ostatecznie został odesłany na trybuny.

- Wydawało się, jakbym go popchnął, ale to nie miało miejsca. Tak czy siak, nic to nie dało, bo trener dostał czerwoną kartkę. Na drugi dzień, kiedy spotkałem trenera Siemina, chciałem go przeprosić, ale on powiedział: „Wiesz co, Krycha? Miałeś rację” - zakończył Polak.

Przeczytaj także: