"Bezsilność jest największym problemem. Niektórzy mają dosyć dzieciaków"

- U sportowców budzi się duchowość. Odpowiadają sobie na inne pytania niż na co dzień. Mają zaciągnięty hamulec, więc znajdują czas na medytację, pójście do kościoła. Zastanawiają się, gdzie są życiowo: spostrzegają, że od dawna nie odzywają się z ojcem, że relacje z dziećmi im uciekły - mówi Marcin Grzegrzółka, trener mentalny współpracujący ze sportowcami. Ale jednocześnie zwraca uwagę na to, że niektórzy mają problem z ograniczeniem aktywności i mówi o współpracy z Krystianem Woźniakiem.
Zobacz wideo