Sport.pl

Reprezentant Polski: Klub od razu rozwiązał ze mną umowę. Najgorszy jest szantaż

Kamil Łączyński, reprezentant Polski w koszykówce, opowiedział jak wygląda sytuacja w klubach Energa Basket Ligi. W rozmowie na antenie Polsatu Sport zdradził, jak polscy zawodnicy są traktowani przez władze poszczególnych klubów.

Kamil Łączyński był gościem "Poranku z Polsatem Sport". Polski koszykarz zdradził, że klubu Energa Basket Ligi postanowiły wielu zawodnikom nie płacić pieniędzy związanych z ich kontraktami, a część z nich musiała rozstać się z aktualnymi pracodawcami. 

Zobacz wideo Marcin Gortat o sytuacji na Florydzie: Jest kompletnie inaczej niż przed potężnym huraganem

- Każdy kontrakt jest indywidualny, nie ma żadnej umowy zbiorowej z zawodnikami. Każdy zapis jest oddzielną tajemnicą, dlatego oświadczenie drużyn postawiło nas, graczy, pod ścianą. Zostaliśmy pozbawieni rozmów w normalnych warunkach. Wiemy, jakie są realia i z czym to się wiąże. Mam nadzieje, że wirus dotknie nas tylko finansowo, a nie zdrowotnie. Nie może być tak, że zostajemy bez możliwości wyrażenia swoich opinii - powiedział Łączyński, który przyznał, że jest zawiedziony sposobem, w który władze poszczególnych klubów chcą walczyć z kryzysem.

Łączyński: Najgorszy jest szantaż. To cios poniżej pasa

- Nie uważam, że związek koszykarzy okazał się fikcją. Musimy doradzić graczom, co można teraz zrobić. Oczywiście nie możemy działać w czyimś imieniu. Chcielibyśmy zrzeszyć jak najwięcej zawodników. Chcemy uniknąć sytuacji, w której kluby traktują nas tak, jak traktują. Ja niestety należę do tej grupy, gdzie pracodawca rozwiązał ze mną umowę w trybie natychmiastowym. Najgorszy jest szantaż, kiedy każą koszykarzowi zrzec się zarobków z następnych miesięcy, w przeciwnym razie nie dostanie zaległych pensji. To cios poniżej pasa - dodał Łączyński, który opuścił Śląsk Wrocław, po rozwiązaniu kontraktu przez klub.

Energa Basket Liga jako jedna z pierwszych w Polsce poinformowała o zakończeniu rozgrywek w sezonie 2019/2020. Z powodu pandemii koronawirusa podjęto decyzję o ustaleniu wyników sezonu na podstawie tabeli z dnia 12 marca, przez co mistrzem Polski został Stelmet Zielona Góra.

Więcej o: