Sport.pl

Norwegia zszokowała rozporządzeniem. Sporty drużynowe w wielkiej konsternacji

Norweski sport domagał się jaśniejszych zasad funkcjonowania w czasach koronawirusa. Ministerstwo zdrowia i komitet olimpijski właśnie przedstawiły zalecenia. Namawiają do ruchu w odpowiednich warunkach: do pięciu osób, w dystansie dwóch metrów i bez dotykania przedmiotów przez więcej niż jedną osobę. To oznacza, że np. w piłce ręcznej każdy musi mieć swoją piłkę, której nie może podawać do kolegi.

Sport w Norwegii do ograniczeń w czasach koronawirusa podchodził w różny sposób. Ministerstwo zdrowia przedstawiło swoje wytyczne już 12 marca, ale ich wdrażanie nie wyglądało jednolicie. Często zależało od interpretacji zaleceń przez gminy. W niektórych miastach ośrodki sportowe były całkowicie zamknięte, a w innych działały z obostrzeniami. Jedne drużyny zawodowe organizowały treningi, inne nie. Ministerstwo sportu miało w związku z tym wiele pytań, więc też poprosiło o dodatkowe informacje.

Aby nieco rozjaśnić sytuację, w środę konferencję prasową zorganizowali Berit Kjoll, przewodnicząca Norweskiego Komitetu Olimpijskiego oraz Bjorn Guldvog, minister zdrowia. Stali kilka metrów od siebie, konferencję zorganizowano na świeżym powietrzu. Przedstawili 11 punktów, którymi należy się kierować, uprawiając sport. Dotyczą one nie tylko amatorów, bo ich wdrażaniem mają zająć się też sportowe związki.

Zespołowa ręczna? "Nie podawaj piłki koledze"

Po pierwsze - zajęcia sportowe są dozwolone. Władze do aktywności nawet zachęcają, ale są pewne obostrzenia i środki bezpieczeństwa. Większość z nich zaczerpnięta jest z rozporządzeń ogólnych. Sport można uprawiać co najwyżej w pięcioosobowej grupie. Nie można zbliżać się do siebie na mniej niż 2 metry. Dorośli mają przebywać ze swoimi dziećmi na zajęciach i pilnować, aby te przestrzegały powyższych zaleceń. Kjoll zaznaczyła, by na zajęcia nie jeździć komunikacją publiczną.

Zobacz wideo Gikiewicz o sytuacji w Jordanii: Stan wojenny, a ludzie wychodzą na balkony i rzucają kwiaty

Jedna z ważniejszych zasad mówi o niedotykaniu danego przedmiotu przez więcej niż jednego gracza. To komplikuje treningi zawodników popularnej w Skandynawii piłki ręcznej. O niej na konferencji było zresztą obszerniej. Eksperci wytłumaczyli, że "gracze nie mogą podawać piłki do siebie", każdy z zawodników musi posługiwać się tylko własną piłką. W piłce nożnej jest nieco łatwiej, bo nie można podnosić piłki i dotykać jej rękami. Kopanie do partnera jest natomiast dozwolone. Nie do końca wiadomo, jak w sytuacji zakazu dotykania piłki rękami ma zachować się bramkarz.

2 metry dystansu u wioślarzy i zapaśników?

Norwescy eksperci przekonywali, że zorganizowany sport jest dla młodych dużo bardziej bezpieczny niż niekontrolowane zajęcia. W klubach i na treningach nad graczami ktoś sprawuje kontrole i pilnuje wytycznych. Zaznaczyli, że jeśli mimo nakreślonych przez nich zasad, koronawirus będzie się rozprzestrzeniał wśród sportowców, to reguły trzeba będzie zaostrzyć. Minister zdrowia, który sam kiedyś grał w piłkę, nie chciał rozstrzygnąć, czy bezpieczniejsze są zajęcia w hali, czy na dworze. Przyznał jednak, że spełnienie wszystkich zaleceń w obiektach zamkniętych może być trudniejsze. W klubach dalej mają być wyłączone szatnie i prysznice, a sportowcy są proszeni o mycie się w domach.

Na konferencji nie rozstrzygnięto też, jak mają zachowywać się na wodzie np. wioślarze lub przedstawiciele innych dyscyplin, w których zachowanie odległości większej niż 2 metry jest z technicznego punktu widzenia niemożliwe. Nie wyjaśniono też, jak mają ćwiczyć zapaśnicy. Eksperci poinformowali, że każdy z 55 związków sportowych w kraju ma opracować szczegółowe zasady bezpieczeństwa dotyczące swojej dyscypliny, które powinny rozwiać wątpliwości.

- Wiemy, jaką siłę ma norweski sport. Teraz chcemy wziąć na siebie większą odpowiedzialność społeczną i dążyć do kontrolowanej aktywności tak, by lepiej panować nad infekcjami - podsumowała Kjoll.

W Norwegii jest obecnie odnotowanych ponad 4,6 tys. zarażonych koronawirusem. W wyniku choroby zmarło blisko 40 osób.

Pobierz aplikację Sport.pl LIVE na Androida i na iOS-a:

Sport.pl LiveSport.pl Live .

Więcej o:
Komentarze (19)
Norwegia zszokowała rozporządzeniem. Sporty drużynowe w wielkiej konsternacji
Zaloguj się
  • mat_w_jednym_ruchu

    Oceniono 8 razy 8

    Może w ten sposób w związku z korona wirusem, powstaną nowe dyscypliny sportu?...np: zapasy, gdzie warunkiem będzie nie zbliżanie się zawodników na odległość 2 metrów.

  • wermi

    Oceniono 4 razy 4

    Czyli jeśli na boisku jest 10 zawodników w dwóch drużynach i każdy ma swoją piłkę, to jeśli nie można się stykać i podawać, to bramkarz będzie musiał bronić 5 piłek jednocześnie?

  • jala57

    Oceniono 4 razy 4

    W snookera w UK zawodnicy teraz rywalizuja na dwoch osobnych stolach. Dwoch sedziow odtwarza uklad bil w oparciu ozapis wideo. Na widowni zainstalowane sa wielkie telebimy na ktorych widownia zgromadzona w aplikacji zoom moze uczestniczyc w wydarzeniu. Fantazyjne maski zawodnikow I roznokolorowe rekawiczki dodaja kolorytu tym emocjonujacym zawodom. Trwaja prace nad zastosowaniem podobnej metody w zawodach wrestlingu.

  • wino0000006

    Oceniono 5 razy 3

    Widać Norwegia to też stan umysłu.

  • synkierownika

    Oceniono 3 razy 3

    dyscypliny, które można uprawiać podczas epidemii koronawirusa: snooker, kajakarstwo wszelkie jedynki, wioślarstwo jedynki, kolarstwo torowe: wyścig na 1 km, żeglarstwo, w lekkoatletyce niemal wszystkie konkurencje techniczne, łucznictwo, w strzelectwie trap i skeet,
    Medale wręczane oczywiście za pomocą dwumetrowego drąga.

  • tay2

    Oceniono 4 razy 2

    kompletni kretyni

  • seczytam

    Oceniono 3 razy 1

    Skandynawia - nikt im nie powiedział co mają robić i myśleć, to się zgubili jak dzieci we mgle.

  • karrampa

    Oceniono 1 raz 1

    A co z gender, osobami nienormatywnymi płciowo i LGBTQWREYUW#^ ?!?

  • prawdaprawdaprawda

    0

    Są przecież bezpieczne sporty, np. szachy korespondencyjne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX