Sport.pl

Martin Lewandowski: Frajerstwo dekady! Fame MMA przyznało się, że nie jest sportem

- Robienie za wszelką cenę gali to jest desperacja i pokazuje jacy oni są mali. Panowie do pewnych rzeczy nie dorośli - powiedział w rozmowie z mmarocks.pl Martin Lewandowski, współwłaściciel federacji KSW.

Sobotnia gala Fame MMA pierwotnie miała odbyć się w hali sportowej w Częstochowie. Z powodu pandemii koronawirusa i wprowadzonemu zakazowi imprez masowych wydarzenie w tym mieście jednak odwołano. Właściciele federacji postanowili przenieść je do Katowic, ale tam też nie otrzymali zgody urzędu wojewódzkiego. Mimo to gala się odbyła. W studiu filmowym pod Krakowem, gdzie przed wydarzeniem pojawiła się policja, ale nie stwierdziła złamania prawa, ponieważ każdy z uczestników podpisał umowę o dzieło, a na miejscu odbywała się produkcja filmów. W ten sposób nie łamano zakazu zgromadzeń, który nie dotyczy osób pracujących.

- Robienie za wszelką cenę gali to jest desperacja i pokazuje jacy oni są mali. Panowie do pewnych rzeczy nie dorośli - powiedział w rozmowie z mmarocks.pl Martin Lewandowski, współwłaściciel federacji KSW.

Zobacz wideo Jak będą wyglądały gale KSW w czasach pandemii? Kawulski: Mamy pomysł, który już przećwiczyliśmy

Lewandowski: My nie dymaliśmy przepisów

Lewandowski przypomniał także, że organizacja gali w studiu, to nie jest wymysł Fame MMA, bo także KSW i inne federacje miały takie plany. Ostatecznie wszyscy wycofali się jednak z tego pomysłu, a jedynym wyjątkiem była organizacja, która robi walki celebrytów. - Jeśli chodzi o dymanie wszystkich przepisów, to my nie dymaliśmy. My się zastosowaliśmy do zaleceń organizacji rządowych pozarządowych. I ja się cieszę, że w końcu sami [Fame MMA] przyznali się, że nie są sportem. Zmienili zakres usług w KRS, więc to chyba jest jedyny plus tej całej sytuacji - powiedział Lewandowski.

Po czym wskazał jeszcze drugi: - Może po tym wirusie wyleczymy się z tej głupoty, bo jeżeli wszystkie najpoważniejsze światowe organizacje odwołują gale, traktują ten temat poważnie, jedynie federacja Fame wykazuje się szczytem nieodpowiedzialności. To też pewien obraz desperacji. Bo jeśli kogoś wyganiają z jednego miejsca, a on po prostu biega i szuka nowego, to jest to desperacja i frajerstwo dekady.

Więcej o:
Komentarze (14)
Martin Lewandowski: Frajerstwo dekady! Fame MMA przyznało się, że nie jest sportem
Zaloguj się
  • rybka_darek25

    Oceniono 8 razy 2

    Przepraszam bardzo, ale ten gniot KSW to jest niby sport wg tego Lewandowskiego? Przecież to jakieś ustawki pseudo sportowców o beznadziejnej jakości. Faktem jest ze to całe Fame MMA to żenada, ale KSW jest na dokładnie takim samym poziomie.

  • valverde20

    Oceniono 4 razy 2

    Facet się oburza,że walki celebrytów to nie sport... No chyba że organizuje je Pan Martin pod nazwą FFF, no to wtedy spoko

  • kopernik_byl_akobieta

    Oceniono 5 razy 1

    Ale przepraszam, KSW czy MMA to są sporty? Tak samo moglibyśmy sportem nazwać walki psów albo starożytnych gladiatorów....

  • wino0000006

    Oceniono 2 razy -2

    Lewandowski z takim oburzeniem krzyczy bo FAME MMA jest dla niego bardzo silną konkurencją i zabiera jemu kibiców i wpływy. To nie, że on się nagle przejął bezpieczeństwem innych.

  • joker77a

    Oceniono 3 razy -3

    To ciekawe jaka zazdrość płynie z tego wywiadu, w stanach ma się odbyć Wrestling Mania bez udziału kibiców, za to z transmisją. W czasach zarazy trzeba igrzysk, ludzie chcą się oderwać od smutnych i w sumie takich samych informacji, które podają kanały informacyjne. Wszelkie takie inicjatywy uważam na plus, jeśli tylko zapewniają bezpieczeństwo dla uczestników (myślę tu o zawodnikach, sędziach, trenerach) aby po przechodzili 14 dniową kwarantannę, co wydaje się i rozsądne, i dobre odebrane przez społeczeństwo.

  • fakej

    Oceniono 3 razy -3

    Fame mma odwalili kawał dobrej roboty i nie interesuje mnie w tym momencie czy uznajemy mma za sport czy nie. Obnażyli absurd przepisów gdzie ta sama czynność może być dozwolona lub zabroniona w zależności czy dostaje się za nią kasę. W dodatku nie było tu żadnego naciągania przepisów, bo uczestnicy tego typu imprez zawsze dostają wynagrodzenie. Naciąganie to będzie jak sobie z kumplem podpiszę umowę, że będziemy sobie nawzajem płacić za jeżdżenie cały dzień tramwajem po mieście.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX