Wilfredo Leon szczerze o sytuacji we Włoszech: Na zakupy chodzę raz w tygodniu

Wilfredo Leon siatkarz włoskiego Sir Safety Perugia, podobnie jak inni mieszkańcy Włoch, musi radzić sobie z pandemią koronawirusa. Reprezenant Polski przyznał, że obecne życie i trenowanie we Włoszech nie jest łatwe. - Na zakupy chodzę raz na tydzień. W Perugii sklepy spożywcze są otwarte. (...) W tej sytuacji ciężko mówić o treningach, raczej o aktywnym wypoczynku - mówi w rozmowie z PolsatSport.pl

Jeden z najlepszych siatkarzy na świecie i lider reprezentacji polskich siatkarzy Wilfredo Leon przyznaje, że życie we Włoszech nie jest obecnie łatwe. Siatkarz Sir Safety Perugią czeka na decyzję władz Serie A odnośnie wznowienia rozgrywek. Jak sam przyznaje, wszyscy mają problem z treningami, bo hale są zamknięte i każdy trenuje we własnym zakresie. 

Zobacz wideo Bartosz Kurek o koronawirusie: Nie słuchajmy blogerów, modelek, gwiazd

Leon rzadko opuszcza swój dom

- W ostatnich dniach w ogóle nie oglądam wiadomości i nie śledzę informacji dotyczących koronawirusa. Poza tym ograniczyłem wychodzenie z domu, a na zakupy chodzę raz na tydzień. W Perugii sklepy spożywcze są otwarte, ale zamknięto inne sklepy i galerie handlowe. Również restauracje i bary zostały zamknięte, choć niektóre z nich jeszcze parę dni temu były otwarte, ale działały krócej. Nie wiem, czy tak jest teraz, bo nie wychodzę poza najbliższą okolicę. Ten wolny czas poświęcam mojej rodzinie – bawię się z dziećmi, razem czytamy książki i wychodzimy na krótkie spacery z psem w pobliżu naszego domu. Poza tym biegam w garażu, robię różne ćwiczenia w domu i tak teraz wygląda moja rzeczywistość - powiedział Wilfredo Leon w rozmowie z polsatsport.pl

Doskonale wiadomo, że celem Leona na ten sezon są igrzyska olimpijskie, które 24 lipca mają wystartować w Tokio. Siatkarz liczy, że wszystko odbędzie się zgodnie z planem. - Musimy czekać na ostateczne potwierdzenia ze strony Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, bo to są osoby decyzyjne w tej kwestii. Sportowcom pozostaje dostosować się do decyzji i jak najlepiej przygotować się do olimpijskiej rywalizacji, mimo trudniejszych warunków - dodał.