Tomasz Marczyński opisuje życie w Hiszpanii. "Posiadanie zwierzęcia to taki trik"

- Żyje się bardzo trudno - mówi w rozmowie z naszosie.pl Tomasz Marczyński, kolarz Lotto-Soudal, zwycięzca dwóch etapów Vuelta a Espana, który na co dzień mieszka w Hiszpanii. W Grenadzie, ale od kilku dni 30 km od Grenady - na działce, gdzie orze pole i sadzi drzewa awokado.

- Jeszcze będzie mnóstwo okazji do ścigania - mówi Tomasz Marczyński w rozmowie z naszosie.pl i opowiada o obecnej sytuacji w Hiszpanii, gdzie od soboty wprowadzono stan wyjątkowy. - Jedyne przypadki, kiedy możesz opuścić swój dom, to wyjście po zakupy, do apteki czy po pomoc lekarską. Jeśli masz, możesz też wyprowadzić psa. Zresztą posiadanie zwierzęcia to teraz taki trik, aby wyjść na zewnątrz. W innych przypadkach nie możesz opuścić miejsca zamieszkania. Nie można chodzić po ulicach, przemieszczać się. Miasta są opustoszałe, a za niestosowanie się do ustanowionych przepisów, grożą wysokie kary. Generalnie żyje się bardzo trudno - mówi polski kolarz z grupy Lotto-Soudal.

Zobacz wideo Marczyński o wypadkach w kolarstwie.

Marczyński: Bawię się w rolnika, jestem sam

Marczyński od wielu lat mieszka w Hiszpanii. W Grenadzie, ale od kilku dni 30 km od Grenady. - W sobotę po południu zabrałem wszystkie rzeczy i przyjechałem na taką swoją - nazwijmy to - działkę. Przebywam tu z dala od rzeczywistości. Rano i po południu pracuję sobie na tej działce. Bawię się w rolnika, żeby wykorzystać ten czas i utrzymać fizyczną formę. Jestem tutaj sam - mówi kolarz.

- A co robię dokładnie na tej działce? Muszę zaorać całe swoje pole, a to dość duży teren, ponieważ planuję zasadzić około 50 drzew awokado. To już zajęło mi prawie dwa dni, a jeszcze nie skończyłem. Później będę musiał wszystko wymierzyć, wykopać dość głębokie dołki, a także uporządkować ogród z drzewami pomarańczowymi. Jeszcze dużo pracy przede mną. Mam zajęcie przynajmniej na dziesięć dni, także w sam raz na kwarantannę - dodaje Marczyński.

W Hiszpanii zabroniono uprawiania sportu

Oprócz sadzenia drzew na działce Marczyński ćwiczy też na trenażerze. - W Hiszpanii w ogóle zabroniono uprawiania sportu, nawet jeśli jest się zawodowcem. Początkowo można było się w ten sposób tłumaczyć, ale teraz jest jasno powiedziane, że nie ma takiej możliwości. Przez najbliższe dni pozostaje mi więc trenażer - tłumaczy.

W Hiszpanii do środy potwierdzono blisko 11,5 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, zmarło 499 osób. W grupie zakażonych znajduje się nawet żona premiera Pedro Sancheza.

Więcej o: