Rudy Gobert chce zrehabilitować się za haniebne zachowanie ws. koronawirusa

Rudy Gobert, pierwszy koszykarz NBA, u którego stwierdzono zakażenie koronawirusem, zdecydował się przeznaczyć pół miliona dolarów na walkę z gospodarczymi następstwami pandemii.

Kilka dni temu do sieci trafiło szokujące nagranie. Widać na nim jak Rudy Gobert uczestniczył w konferencji prasowej, na której kpił sobie z koronawirusa, a po spotkaniu z mediami celowo dotykał każdy mikrofon i dyktafony należące do dziennikarzy. - To zachowanie będzie się ciągnęło za tobą do końca kariery, bez względu na to, co zrobisz na parkiecie - pisali oburzeni internauci.

Zobacz wideo Koronawirus zatrzymał świat sportu. Jakie wydarzenia odwołano?

Jakby tego było mało istnieje podejrzenie, że Gobert odpowiada za zakażenie Donovana Mitchella, swojego kolegi z zespołu. - Zawodnicy zespołu z NBA prywatnie mówili, że Rudy Gobert był bardzo nieostrożny w szatni, dotykając innych graczy i ich rzeczy - pisał Adrian Wojnarowski, dziennikarz ESPN.

NBA zawiesza rozgrywki, Gobert przeprasza

Gobert już za to jedną cenę zapłacił. W nocy z wtorku na środę - tuż przed meczem Utah Jazz z Oklahomą City Thunder - u francuskiego środkowego potwierdzono obecność koronawirusa, a NBA zawiesiło rozgrywki. Koszykarz, choć przeprosił za swoje zachowanie, teraz postanowił jeszcze wpłacić pół miliona dolarów na walkę z gospodarczymi następstwami pandemii.

Z ofiarowanej przez Francuza kwoty najwięcej, bo 200 tys. dolarów trafić ma do pracowników Vivint Smart Home Arena, a więc hali, w której swoje mecze rozgrywa Utah Jazz. Po 100 tys. dolarów trafi do rodzin ludzi zarażonych wirusem w Utah i Oklahomie. A pozostałe 100 tysięcy zostanie przeznaczone na opiekę zdrowotną we Francji, która również zmaga się z pandemią.

Na świecie jest obecnie ponad 152 tys. potwierdzonych przypadków koronawirusa, w co najmniej 125 krajach.

Więcej o:
Copyright © Agora SA