Kuriozalne zachowanie władz tenisa. "Kobiety są bardziej odporne na koronawirusa?"

Organizacja WTA wciąż nie zdecydowała się pójść śladem ATP i zawiesić kobiece rozgrywki w tenisie. Panuje chaos. - Kobiety są bardziej odporne na koronawirusa? - pyta Adam Romer z "Tenisklubu".

Tenisistki bardziej odporne niż tenisiści?

Władze ATP oficjalnie zawiesiły męskie rozgrywki tenisowe na 6 tygodni do 27 kwietnia. Tydzień krócej potrwa przerwa w zawodach niższej rangi ITF. Zaskakująca jest za to reakcja władz kobiecego WTA. Nie zdecydowano się wciąż na wydanie bliźniaczego oświadczenia jak ATP, choć wydaje się to zupełnie naturalne. - Odkryli, że kobiety są bardziej odporne na koronawirusa? - zastanawia się Adam Romer z "Tenisklubu".

Zobacz wideo

WTA wyręczane przez władze lokalne 

Szefostwo WTA jest jak na razie wyręczane przez inne podmioty. Amerykańskie turnieje w Indian Wells, Miami i Charleston odwołane zostały z inicjatywy władz lokalnych. Podobnie impreza w kolumbijskiej Bogocie, która miała ruszyć 6 kwietnia. Sami z siebie zadziałali także organizatorzy turnieju w Pradze, którzy poinformowali, że impreza w tym roku się nie odbędzie (27 kwietnia - 2 maja). We wszystkich tych przypadkach WTA jest o krok z tyłu, oficjalne komunikaty przychodzą po czasie

Co z turniejami w Europie?

Po Bogocie turnieje kobiece miały przenieść się na korty ziemne do Europy. Od 20 kwietnia zaplanowano zawody w Stuttgarcie, potem w Stambule, Pradze, Madrycie, Rzymie i Strasbourgu. Wciąż nie wiadomo, co z tymi imprezami się stanie (z wyjątkiem tej w stolicy Czech). 

W czwartek popołudniu dziennikarz AP Sports Howard Fendrich cytował rzeczniczkę WTA Amy Binder. - W tym momencie władze kobiecego tenisa nie zastanawiają się nad zawieszeniem na 6 tygodni rozgrywek, jak zrobiło to ATP - miała powiedzieć Binder.

Wizerunkowa porażka 

Wieczorem z kolei szef WTA Steve Simon oświadczył: „Nie ma nic ważniejszego niż ochrona zdrowia naszych zawodniczek, personelu, wolontariuszy i kibiców, którzy biorą udział w naszych wydarzeniach. WTA, współpracując z naszymi zawodniczkami i szefami turniejów, podejmie decyzję w nadchodzącym tygodniu w sprawie europejskiej części sezonu na kortach ziemnych”.

Rozgrywki zapewne zostaną zawieszone, ale zastanawia, dlaczego władze kobiecego tenisa aż tak bardzo chcą sobie psuć wizerunek. Po co czekać z decyzją do przyszłego tygodnia? Czy na pewno WTA powinno jedynie reagować na zachowania władz lokalnych, a nie samemu podejmować inicjatywę? Podobnych pytań jest więcej, a brakuje odpowiedzi.