Puchar Polski. Lech chce zawieszenia kary za zeszłoroczny finał z Legią

Lech Poznań złożył w poniedziałek wniosek do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN o darowanie lub warunkowe zawieszenie kar nałożonych na klub po zeszłorocznym finale Pucharu Polski.

Kilkaset rac na trybunach, kilkadziesiąt rzuconych na boisko, kilka przerw i mecz przedłużony blisko o kwadrans. Tak wyglądał zeszłoroczny finał Pucharu Polski , w którym Legia pokonała Lecha 1:0.

Kolejorz za incydenty podczas tego spotkania został ukarany surowiej niż Legia (100 tys. zł grzywny). A to dlatego, że sędzia przez zachowania jego kibiców zmuszony był do kilkukrotnego przerywania meczu (z sektora zajmowanego przez fanów z Poznania w kierunku pola karnego Legii poleciało kilkanaście rac, jedna trafiła w nogę bramkarza Arkadiusza Malarza).

Lech, oprócz grzywny w wysokości aż 250 tys. złotych, został ukarany zakazem wyjazdowym dla kibiców do końca poprzedniego sezonu. Ponadto, w obecnych rozgrywkach Pucharu Polski nie mógł rozgrywać meczów w Poznaniu z publicznością, a kibice nie mogli jeździć na spotkania wyjazdowe.

Zobacz wideo

Kolejorz już w lutym wnioskował jednak o złagodzenie kary do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN. Częściowo się udało, bo zaplanowany na 1 marca w Poznaniu pierwszy półfinał z Pogonią Szczecin (3:0) odbył się z udziałem publiczności (na stadion przyszło 14,5 tys. kibiców).

Na rewanż do Szczecina kibice z Poznania nie pojadą (5 kwietnia), ale Lech chce, by NKO darowało lub zawiesiło karę wyjazdową na ewentualny mecz finałowy z udziałem Kolejorza. - Wciąż nie możemy być pewni awansu, bo czeka nas przecież jeszcze mecz rewanżowy. Musimy jednak złożyć dokumentację już teraz, ze względu na procedury i czas. Gdybyśmy zrobili to później, to NKO mogłoby już nie mieć kiedy rozpatrzyć wniosku - podkreśla prezes Karol Klimczak.

Finał Pucharu Polski odbędzie się 2 maja na Stadionie Narodowym. Jeśli Lech do niego awansuje, to najprawdopodobniej zmierzy się z Arką Gdynia, która swój pierwszy półfinałowy mecz z Wigrami Suwałki wygrała 3:0 (rewanż 4 kwietnia).

***

Wszystkie bilety sprzedane! I to w trzy godziny!

Niespełna trzy godziny po rozpoczęciu otwartej sprzedaży biletów na hit ekstraklasy wszystkie wejściówki zostały sprzedane. Zapowiada się więc bardzo interesująco. A na pewno głośno, bo szlagier 9 kwietnia obejrzy ponad 41 tys. kibiców. CZYTAJ WIĘCEJ >>

"Mistrzostwo Polski rozstrzygnie się między czterema drużynami"

- Faworytem jest Legia, ale w przeciwieństwie np. do poprzedniego sezonu, reszta stawki pokazała zimą, że nie ma zamiaru jej łatwo odpuścić - mówi przed startem ekstraklasy były trener m.in. Cracovii i Podbeskidzia Bielsko-Biała, Robert Podoliński. CZYTAJ WIĘCEJ >>

Więcej o: