Dla gospodarzy będzie to już czwarty oficjalny mecz w sezonie, z kolei rywale z Torunia zagrają po raz drugi, po tym jak na inaugurację pokonali BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Z tym samym rywalem w środę grała także Rosa i nie był to dla zawodników wicemistrzów kraju tzw. spacerek.
Co więcej przez większą część gry to podopieczni Zorana Sretenovica byli na prowadzeniu i dyktowali warunki. Dopiero pewnie wygrana ostatnia kwarta zadecydowała o tym, że Rosa nadal pozostaje niepokonanym zespołem w ekstraklasie.
W niedzielę na kibiców także czekają duże emocje. Z pewnością ozdobą meczu będzie pojedynek w wykonaniu Gary Bella i Łukasza Wiśniewskiego. Innym także gwarantującym emocje starciem, będzie rywalizacja Michała Sokołowskiego z - także utalentowanym Bartoszem Diduszko.
Atutem przemawiającym za gospodarzami jest nie tylko własna hala, ale także to że w poprzednim sezonie Rosa dwukrotnie okazywała się lepsza od torunian.
Spotkanie Rosy z Polskim Cukrem rozpocznie się w niedzielę o godz. 17 i będzie ostatnim przetarciem przed środową inauguracją w Lidze Mistrzów. Zdobywcy Superpucharu Polski podejmą wówczas PAOK Saloniki.