Medyk Konin dwa razy prowadził, ale przegrał w Brescii! Nie ma historycznego awansu w Lidze Mistrzyń

Piłkarki Medyka Konin prowadziły 1:0 i 2:1, ale w końcówce meczu w Brescii straciły dwa gole, przegrały 2:3 i odpadły w 1/16 finału Ligi Mistrzyń. Przy remisie w dwumeczu 6:6 o awansie Włoszek przesądziła większa liczba goli strzelona przez Brescię na wyjeździe.

Koninianki trzeci rok z rzędu walczyły o wejście do szesnastki najlepszych kobiecych drużyn piłkarskich na kontynencie. Przed dwoma laty po dogrywce odpadły z Glasgow City, rok później nie miały nic do powiedzenia z Olympique Lyon. A teraz mierzyły się z zespołem słabszym od Francuzek, ale lepszym od mistrza Szkocji.

Piłkarki z Brescii dominują we włoskiej ekstraklasie, a w marcu walczyły w ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. Dwukrotnie uległy wówczas silnemu Wolsfburgowi, a w ubiegłym tygodniu przegrały w Koninie po raz pierwszy od tamtego pojedynku z Niemkami - po raz pierwszy od ponad pół roku!

Zawodniczki Romana Jaszczaka dokonały wówczas rzeczy niezwykłej. Przegrywały już 1:3, by w ostatnim kwadransie gry zapewnić sobie wygraną 4:3. - Jak przetrwamy pierwsze piętnaście minut w rewanżu, powinno być dobrze - mówił trener mistrzyń Polski. Milena Bartolini, trenerka Brescii spodziewała się, że jej piłkarki będą musiały sobie radzić z rywalem skupionym głównie na defensywie.

Wszystkie te rachuby wzięły w łeb bardzo szybko. Włoszki nie zdążyły nawet rozgościć się na połowie Medyka, gdy w piątej minucie straciły bramkę! Liliana Kostowa, która w Koninie dwa razy zaskoczyła Chiarę Marchitelli (m.in. bezpośrednim uderzeniem z rzutu rożnego), tym razem miała łatwe zadanie, bo po podaniu Anny Gawrońskiej musiała tylko trafić z bliska do siatki. To był czwarty z rzędu gol Polek w tej rywalizacji. Skromna, jednobramkowa zaliczka, której trudno byłoby bronić przez 90 minut rewanżu, została podwojona.

Koninianki nie zdążyły jeszcze przyzwyczaić się do tej sytuacji, gdy w zamieszaniu pod bramką i zagraniu Cristiany Girelli Radosława Sławczewa zaskoczyła Annę Szymańską samobójczym uderzeniem.

Do przerwy oba zespoły postraszyły się jeszcze kilka razy. W przypadku Medyka był to przede wszystkim kontratak zmarnowany przez złe podanie Aleksandry Sikory do Liliany Kostowej, a ze strony Włoszek zobaczyliśmy dwa niezłe strzały z dystansu - obronione przez bramkarkę Medyka uderzenie Cristiana Girelli i niecelne Elisy Mele.

Mistrzynie Polski grały dobrze, atakowały Brescię daleko od swojej bramki. Nic nie zapowiadało tego, że grozi im jakieś niebezpieczeństwo. Na dodatek po zmianie stron Medyk znów przeszedł do natarcia. W 48. minucie Anna Gawrońska przegrała co prawda pojedynek z obrończynią gości Robertą D'Addą, ale pięć minut później polski zespół przeprowadził piękną akcję: Liliana Kostowa podała piłkę za plecy rywalek, a w polu karnym sama przed bramkarką znalazła się Aleksandra Sikora i Medyk znów był na prowadzeniu. Mało tego, niewiele brakowało, by po trzech kolejnych minutach było 3:1, ale Chiara Marchitelli w ładnym stylu obroniła strzał Liliany Kostowej.

Trudno wytłumaczyć to, co stało się w ostatnich 25 minutach (czyż nie to samo mogły powiedzieć Włoszki w Koninie?). Wielkopolski zespół, który w ubiegłym tygodniu tak dobrze wytrzymał mecz kondycyjnie i odwrócił losy rywalizacji, teraz zaprzepaścił cały wysiłek. Brescia nie miała przewagi, nie zepchnęła Polek do kurczowej obrony, a jednak dwa razy była w stanie posłać piłkę do siatki w zamieszaniu podbramkowym. W 69. minucie wyrównała Cristiana Girelli, a siedem minut przed końcem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gola na wagę awansu strzeliła Daniela Sabatino.

- Brescia! Brescia! - odezwały się milczące dotąd trybuny Stadio Rigamonti. Medyk miał dziesięć minut (sędzia doliczyła trzy) na wyrównanie, ale nie zagroził już na poważnie bramce Włoszek i walkę o ćwierćfinał Ligi Mistrzyń musi odłożyć co najmniej na przyszły rok.

Brescia Calcio - Medyk Konin 3:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Kostowa (5. minuta), 1:1 Sławczewa (15., sam.), 1:2 Sikora (53.), 2:2 Girelli (69.), 3:2 Sabatino (83.)

Brescia: Marchitelli - Gama, D'Adda, Salvai - Cernoia, Mele, Rosucci, Bonansea - Fuselli (60. Serturini Ż), Girelli Ż, Sabatino.

Medyk: Szymańska - Grad, Sławczewa, Ficzay - Sikora, Pakulska, Balcerzak, Daleszczyk, Dudek Ż - Kostowa, Gawrońska (71. Guściora).

Sędziowała Viola Raudzina z Łotwy

Pierwszy mecz: 4:3 dla Medyka Konin. Awans: Brescia Calcio

Więcej o: