Robert Gumny: Przyjście nowego trenera do Lecha Poznań niewiele zmieniło w mojej sytuacji

- Tamas Kadar jest topowym zawodnikiem w kadrze Lecha Poznań i bardzo ciężko będzie go wygryźć ze składu - mówi 18-letni obrońca Robert Gumny.
Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2. Robert Gumny
LUKASZ CYNALEWSKI

W marcu tego roku, trzy miesiące przed osiemnastymi urodzinami Robert Gumny zadebiutował w ekstraklasie, gdy wszedł na ostatnie minuty meczu z Legią Warszawa. W maju rozegrał dwa pełne mecze w Kolejorzu - przeciwko Zagłębiu Lubin i Ruchowi Chorzów. Jan Urban przygotowywał już zespół z myślą o nowym sezonie. Gdy obecne rozgrywki wystartowały, wychowanek Kolejorza, poznaniak z Łazarza, nadal wychodził w podstawowej jedenastce. Do dziś ma okrągłe dziesięć występów w lidze.

Ostatnio Robert Gumny leczył kontuzję stawu skokowego. - Miałem zerwane więzadła w kostce, a one wolno się leczą. Ból jest jeszcze odczuwalny, ale to nic takiego. Od poniedziałku już normalnie trenuję - mówi Robert Gumny i dodaje, że jest gotów zagrać w niedzielę przeciwko Wiśle Kraków. Sam przyznaje jednak, że trudno mu teraz liczyć na miejsce w wyjściowym składzie. - Podstawowym lewym obrońcą jest teraz Tamas Kadar, to topowy piłkarz w kadrze Lecha Poznań i szczerze powiem, że bardzo ciężko będzie go wygryźć ze składu. Zawodnik z takim CV? Mam do niego ogromny szacunek i wiem, że trener po prostu musi na niego stawiać - uważa młody lechita. - Wcześniej grałem ja, a nie on, bo tak się akurat złożyło, że trener Jan Urban dał Tamasowi dużo wolnego po Euro. Mam też nadzieję, że moja dobra postawa też przyczyniła się do tego, że zagrałem w tylu meczach. Dziękuję trenerowi za szanse, ja starałem się wykorzystać szanse, które dostawałem.

Odkąd trenerem Lecha Poznań został Nenad Bjelica, osiemnastolatek ani razu nie zagrał w ekstraklasie, a jedyny mecz w pierwszym zespole zaliczył w pojedynku Pucharu Polski z Ruchem Chorzów. - Myślę, że zmiana trenera nie miała wpływu na moją sytuację w zespole. Nie wydaje mi się, żeby trener Jan Urban, gdyby nadal pracował z nami, posadził Kadara na ławkę po to, żebym ja grał. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem, raczej niekoniecznie mogę grać tyle spotkań. Teraz czekam na swoją szansę. Dostałem ją w meczu z Ruchem, ale myślę, że nie do końca ją wykorzystałem. Ode mnie zależy, kiedy znów będę mógł zagrać - mówi Robert Gumny.

Zobacz wideo

źródło: Okazje.info

Więcej o: