Wisłę i Lyoness połączą trzy umowy. - Sponsorska, na mocy której logo firmy pojawi się na rękawkach koszulek, druga - program lojalnościowy i trzecia - marketingowa - zaznacza Marzena Sarapata, prezes klubu.
Część pieniędzy dla Wisły będzie zagwarantowana, reszta zależy od aktywności kibiców. Jeśli będą korzystać z programu lojalnościowego firmy, klub będzie otrzymywać do 1 procenta wartości zakupów dokonanych u partnerów Lyoness. Jaka będzie kwota gwarantowana - nie wiadomo. "Dziennik Polski" kilka dni temu informował o 1,4 mln złotych.
- Ta kwota jest nieprawdziwa - mówi Sarapata. I dodaje, że nie może zdradzić właściwej, bo objęta jest tajemnicą.
Wisła to czwarty polski klub, z którym będzie współpracować Lyoness. Wcześniej firma podpisała podobne umowy z Legią Warszawa, Lechem Poznań i Lechią Gdańsk. Sponsoruje też kluby piłkarskie i hokejowe w Austrii, Czechach czy Słowacji, jest też partnerem serii wyścigów MotoGP.
- Kluczem byli kibice. Wyniki sportowe też są istotne, ale to oni stanowią o sile klubu. Już wcześniej podchodziliśmy do Wisły, teraz zgłosił się do nas nowy zarząd i podjęliśmy współpracę - podkreśla Ziemowit Deptuła z Lyoness.
Przed Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów toczy się postępowanie wyjaśniające, czy firma nie działa na zasadach piramidy finansowej. - Nie obawiamy się tego - mówi Sarapata.
źródło: Okazje.info