Do soboty efektowna lokomotywa z 1956 roku trafi na stację Poznań Górczyn z Fabryki Pojazdów Szynowych Hipolita Cegielskiego. To tam potężny ponad stutonowy parowóz został wyprodukowany w 1956 roku i tam też przechodził wielomiesięczną renowację po tym, jak został ściągnięty z Wolsztyna. W sobotni wieczór nowy symbol Kolejorza zostanie przewieziony pod stadion.
Termin nie jest przypadkowy. - W weekend, w nocy ruch na ulicach jest ograniczony. A transport lokomotywy wiąże się z koniecznością demontażu niektórych stałych elementów infrastruktury drogowej, takich jak choćby sygnalizacja świetlna zawieszona nad ulicami czy przewody trakcyjne przeznaczone dla komunikacji miejskiej - tłumaczy Wojciech Terpiłowski, kierownik działu promocji i reklamy Lecha Poznań.
"To niecodzienne wydarzenie chociażby ze względu na gabaryty lokomotywy, która ma 23 m długości, ponad 4,5 m wysokości i waży 130 ton. Parowóz rozpocznie ostatni etap swojej podróży na górczyńskiej bocznicy, by następnie ulicami Ściegiennego, Taczanowskiego i Jugosłowiańską dotrzeć pod INEA Stadion. Przejazd rozpocznie się o północy i potrwa ok. 40 minut" - informuje poznański klub.
- Już sam konwój ogromnych ciągników widłowych z parowozem i tenderem na lawetach będzie widowiskowy. Jednak my zapewnimy mu oprawę, na jaką zasługuje największa lokomotywa wyprodukowana w Polsce. Będzie podświetlona oraz zamontowane zostaną specjalne dymiarki, które imitując pracę historycznego parowozu, wypuszczą dym spod jego kół - opisuje Szymon Grzechulski, przedstawiciel marki Lech Pils, która finansuje całe przedsięwzięcie związane z postawieniem parowozu pod poznańskim stadionem.
Lech Poznań zapowiada, że transport lokomotywy będzie można obejrzeć na żywo w klubowej telewizji. Uroczyste odsłonięcie Ty51-183 będzie miało miejsce w następny weekend, w niedzielę 16 października przed meczem Kolejorza z Wisłą Kraków.