Nafciarze, podobnie jak w inauguracyjnym meczu z Barceloną (23:28) zagrali dobrze, zwłaszcza w pierwszej połowie, w której prowadzili trzema bramkami. Gospodarze zdołali jednak jeszcze przed przerwą wyrównać. W drugiej połowie po raz pierwszy tym meczu paryżanie wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali do końca. - PSG ma większe doświadczenie niż my i pewne szczegóły były decydujące dla losów tego spotkania - dodawał trener Orlen Wisły. - Zostajemy jednak na swojej ścieżce i za tydzień będziemy ponownie szukać pierwszych punktów w Lidze Mistrzów.
- Przyjechaliśmy do Paryża walczyć o zwycięstwo. Ale jeśli zaczynasz popełniać proste błędy w meczu przeciwko drużynie takiej jak PSG, to musza pojawić się problemy - zaznaczał rozgrywający płockiego zespołu Gilberto Duarte. 26-letni Portugalczyk zdobył sześć bramek, najwięcej dla Orlen Wisły w tym meczu. - Mamy za sobą dobry występ, ale już od poniedziałku wracamy do pracy i przygotowujemy się do kolejnych spotkań.
W środę nafciarze zmierzą się przed własną publicznością z Azotami Puławy (godz. 18.30, transmisja w Canal+ Sport). W sobotę w Płocku ich rywalem w Lidze Mistrzów będzie Telekom Veszprem (godz. 16).