Niespodziewana porażka nafciarzy. Cios Małeckiego w doliczonym czasie gry

W 11. kolejce ekstraklasy piłkarze Wisły Płock po niesamowitej drugiej połowie przegrali u siebie z ostatnią w tabeli Wisłą Kraków 2:3.
Ekstraklasa, piłka nożna. Wisła Płock - Wisła Kraków 2:3
FOT . TOMASZ NIESLUCHOWSKI

W pierwszej połowie ku zaskoczeniu ponad 7,5 tys. sympatyków gospodarzy zdecydowanie lepiej prezentowali się goście. Wisła Płock przez 10 minut nie była w stanie dojść do pozycji strzeleckiej. Za to goście objęli prowadzenie już w 12 minucie, bramkę zdobył Mateusz Zachara.

Nafciarze próbowali walczyć, dążyli do wyrównania, ale dośrodkowania Dominika Furmana nie przynosiły rezultatu. Na dodatek w 34. minucie zrobiło się 0:2! Niepilnowany Richard Guzmics głową zdobył kolejnego gola dla "Białej Gwiazdy".

Gospodarze nie otrząsnęli się już do przerwy, choć tuz przed przerwą mieli szansę na gola po strzale głową Kamila Sylwestrzaka.

W drugiej części gry nafciarze wyszli do gry bardzo zmotywowani. Już po czterech minutach fantastyczną akcją popisał się Piotr Wlazło. Wpadł w pole karne, został sfaulowany, a sędzia bez wahania podyktował rzut karny. Na kontaktową bramkę zamienił go Dominik Furman i zrobiło się 1:2.

Płocczanie przycisnęli, a goście coraz częściej faulowali. Groźnie atakował Sylwestrzak, ale nie zdołał trafić do siatki krakowian. Ale w 69. minucie stadion szalał z radości, bo nafciarze doprowadzili do remisu! Piłkę umieścił w siatce Gruzin Giorgi Merebashvili, świetnie podał mu Jose Kanté.

20 minut przed końcem nafciarze wyrównali straty i znów byli w grze o całą pulę. Goście skupili się już tylko na utrzymaniu remisu, nie dopuszczali płocczan do czystych sytuacji strzeleckich. W końcówce szansę na gola miał Arkadiusz Reca, ale nie zdołał dobrze opanować i uderzyć piłkę. W doliczonym czasie gry jeszcze strzelał głową, ale obok bramki Wisły Kraków.

Wszystko wskazywało na to, że potyczka zakończy się remisem, bo gospodarze walili głową w mur, a goście skupili się na obronie. Ale niespodziewanie w doliczonym czasie gry Patryk Małecki strzałem z dystansu zdobył dla "Białej Gwiazdy" trzecią, zwycięską bramkę. Po serii dobrych meczów bez porażki nafciarze zostali brutalnie sprowadzeni na ziemię i o miejsce w czołowej ósemce znów będą musieli ostro powalczyć.

Teraz z rozgrywkach ekstraklasy nastąpią dwa tygodnie przerwy. W 12. kolejce 14 października Wisła Płock zagra w Krakowie z Cracovią.

Wisła Płock - Wisła Kraków 2:3 (0:2)

Bramki: Wisła Płock - Dominik Furman (47.-k), Giorgi Merebashvili (69.); Wisła Kraków - Mateusz Zachara (12.), Richard Guzmics (34.), Patryk Małecji (90.)

Wisła Płock: Seweryn Kiełpin - Patryk Stępiński, Przemysław Szymiński, Tomislav Božić, Kamil Sylwestrzak, Dominik Furman, Maksymilian Rogalski (76. Dimitar Iliev), Piotr Wlazło (74. Arkadiusz Reca), Siergiej Kriwiec, Giorgi Merebashvili, Jose Kanté (84. Emil Drozdowicz)

Wisła Kraków: Michał Miśkiewicz - Boban Jović (Ż, 57. Tomasz Cywka), Maciej Sadlok, Richard Guzmics (Ż), Adam Mójta (52. Rafał Pietrzak), Krzysztof Mączyński, Denis Popović, Rafał Boguski, Zdenek Ondrášek, Patryk Małecki, Mateusz Zachara (87. Arkadiusz Głowacki)

Więcej o: