Czy reklama Wrocławia powinna pojawić się na koszulkach piłkarzy Śląska?

Napis "Wrocław" powinien pojawić się na koszulkach piłkarzy Śląska - postuluje Marcin Krzyżanowski, radny PiS. Władze miasta mogą to rozważyć, ale sugerują, aby PiS poparł przyznanie klubowi konkretnych środków na ten cel

Przedstawiciele władz Wrocławia kilka dni temu wycofali się z planów sprzedaży piłkarskiego Śląska prywatnemu inwestorowi. Taki scenariusz przedstawił Włodzimierz Patalas, sekretarz miasta oraz przewodniczący rady nadzorczej Śląska, który stwierdził: "Na dziś pomysł jest taki, aby Śląsk funkcjonował w ramach miasta".

Takie stanowisko to efekt fiaska kilkumiesięcznych starań o pozyskanie prywatnego inwestora, który odkupiłby od miasta akcje piłkarskiej spółki. Gmina ma 54,46 proc. udziałów, a około 45 procent posiada trzech biznesmenów skupionych we Wrocławskim Konsorcjum Sportowym.

Nowe podejście do Śląska, w którym gmina ma większościowe udziały, stało się początkiem publicznej debaty o finansowaniu, reklamie i przyszłości wrocławskiego klubu. Wczoraj Marcin Krzyżanowski, szef klubu PiS we wrocławskiej radzie miejskiej złożył do prezydenta Rafała Dutkiewicza interpelację właśnie w sprawie Śląska.

- Do dziś nie pozyskano sponsora klubu, którego logo mogłoby być umieszczane w kluczowym miejscu na koszulkach piłkarzy - zaznacza Krzyżanowski. - Dlatego proponuję, aby nazwa miasta Wrocław była umieszczane na kluczowych miejscach na koszulkach piłkarskiego Śląska, to znaczy w miejscu sponsora tytularnego. Uważam, że miejsce dla głównego sponsora może być tymczasowo reprezentowane poprzez określenie Wrocław, które jest wolne od konotacji politycznych, jak i biznesowych - podkreśla.

Tylko w ostatnich trzech latach gmina przekazała Śląskowi 27 mln złotych. W tym roku do klubu gmina przelała 5 mln złotych.

Jak interpelację radnego oceniają władze Wrocławia?

- Pomysł radnego PiS, aby nazwa miasta znalazła się na koszulkach WKS-u wart jest rozważenia, pod warunkiem, że klub PiS-u poprze zarezerwowanie środków na wsparcie wrocławskiej drużyny w przyszłorocznym budżecie - mówi Arkadiusz Filipowski, rzecznik prasowy wrocławskiego urzędu miasta Być może także, do czasu rozpoczęcia rundy wiosennej, pojawi się sponsor. Wówczas będzie trzeba podjąć decyzję czy, a jeśli tak, to w jakim zakresie, miejscu na koszulce, warto będzie ten pomysł realizować - sugeruje.

Jednak radny PiS uważa, że nie potrzeba żadnych nowych środków finansowych, które gmina miałaby przeznaczyć dla Śląska w zamian za pojawienie się napisu - Wrocław na koszulkach. Tłumaczy, że przecież w tym roku w ramach wspomagania różnych profesjonalnych klubów sportowych piłkarski Śląsk dostał już od miasta co najmniej 5 mln zł.

W Polsce zdarzały się już przypadki, że nazwa miasta była umieszczana na strojach drużyn piłkarskich. W 2013 roku z napisem "Miasto Gliwice" w centralnym miejscu na koszulkach występowali piłkarze Piasta Gliwice. Ale od 2015 roku na trykotach Piasta widnieje logo sponsora głównego - firmy bukmacherskiej Etoto.

Natomiast od dwóch sezonów z napisem "Wschodzący Białystok" na koszulkach grają piłkarze miejscowej Jagiellonii. Centralne miejsce na koszulkach "Jagi" zajmuje logo lokalnej firmy motoryzacyjnej - Stag.

Dodajmy, że sytuacją piłkarskiego Śląska zainteresowały się także radne Platformy Obywatelskiej. Renata Granowska i Agnieszka Rybczak postulują, aby do 20 procent akcji Śląska miasto wystawiło na sprzedaż dla kibiców i mieszkańców Wrocławia.

Czy na koszulkach piłkarzy Śląska powinna pojawić się reklama?
Więcej o: