Michał Probierz: Śląsk przyjął teorię "płaczka"

- Jest fajnie, ale trzeba pamiętać, że sezon jest bardzo długi i każdy zespół będzie miał kryzys - mówi Michał Probierz, trener pierwszej w tabeli ekstraklasy Jagiellonii. W piątek (godz. 20.30) białostoczanie zagrają na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław

BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- W Wrocławiu czeka nas bardzo trudny mecz. Śląsk przyjął teorię "płaczka" - takiego co ciągle płacze, że nie ma transferów, że nie ma kim grać. Jak się jednak popatrzy to oni zrobili chyba najwięcej transferów. Mariusz Rumak mówi, że brakuje mu piłkarzy, a ściągają z Barcelony, nie wierzę, że oni przychodzą za darmo - mówi przed piątkowym pojedynkiem trener Michał Probierz i dodaje: - Śląsk jest bardzo groźny. 75 procent składu tej drużyny gra tam od dłuższego czasu. Zespół z Wrocławia ma bardzo dobry skład, jeden z lepszy w polskiej lidze, czeka nas trudny mecz.

Białostoczanie do Wrocławia jadą po wygranej w ostatniej kolejce 2:1 na własnym stadionie z Wisłą Kraków.

- Wygraliśmy zasłużenie to spotkanie. Zagraliśmy dobry mecz. Najważniejsze to jednak być na pierwszym miejscu po 37. kolejce rozgrywek. Ważne jest to, że przy tych urazach z którymi się zmagamy potrafimy to wszystko poukładać. Chwała za to zawodnikom, bo choć niektórzy z nich zawodzą w drugiej drużynie, to gdy tutaj są razem z nami, to wszystko wygląda pozytywnie - podkreśla szkoleniowiec Jagiellonii. - Fajnie jest być na pierwszym miejscu w tabeli, ale trzeba pamiętać, że sezon jest bardzo długi i każdy zespół będzie miał kryzys. My już mieliśmy dwie pechowe porażki, gdy wypadło nam dwóch stoperów. Ciągle się coś komplikuje, ale to też nas wzmacnia. Zawodnicy bardzo solidnie trenują. Na pewno trochę pracę utrudniają nam wyjazdy piłkarzy na zgrupowania reprezentacji, bo wtedy pewne rzeczy moglibyśmy porobić. Sezon rozstrzygnie się dopiero wiosną, ale już i tak wszyscy Legii mistrza dają, bo za rok ma ponownie grać w Lidze Mistrzów.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: