Wielkie święto sportu w Konopiskach [WIDEO I ZDJĘCIA]

Ponad 600 osób z ośrodków terapeutycznych z całej Polski zjechało w weekend do Konopisk, by wziąć udział w Igrzyskach Społeczności Terapeutycznych Dębowiec 2016. O medale walczono trzy dni, w kilkunastu dyscyplinach, m.in. piłce możnej, piłce ulicznej, koszykówce, siatkówce plażowej, lekkoatletyce, strzelectwie, kajakarstwie, biegach przełajowych i szachach.

Dębowiec może się pochwalić nie tylko sukcesem organizacyjnym. Prowadzona przez Pawła Matusika, terapeutę i głównego organizatora przedsięwzięcia drużyna wygrała turniej piłki ulicznej.

- Cieszymy się z naszego sukcesu, ale gratulujemy każdemu, kto do nas przyjechał i walczył na sportowych arenach. Dodam, że najlepszy w klasyfikacji medalowej naszych igrzysk okazał się Monar Wyszków, który sięgnął po sześć złotych, dwa srebrne i trzy brązowe medale.

Inspiracją do zorganizowania Igrzysk Społeczności Terapeutycznych stała się idea sportu jako nośnika wielu wartości, który w leczeniu uzależnień odgrywa niezwykle ważną rolę.

- W aktywności sportowej możemy odnaleźć wiele elementów, które sprzyjają skutecznej terapii - tłumaczy Matusik. - Sport kształtuje pozytywne postawy, uczy odpowiedzialności, systematyczności, poszanowania drugiego człowieka, respektu dla zasad i obowiązujących przepisów. Nie tylko daje radość, ale także doskonali człowieka w sferze zarówno fizycznej jak i duchowej.

Igrzyska to nie pierwsza tego typu impreza organizowana w Częstochowie i regionie z myślą o ludziach, którzy walczą z uzależnieniami. W ubiegłym roku na pl. Biegańskiego odbyły się Mistrzostwa Polski w Piłce Ulicznej Bezdomnych i Społeczności Trzeźwościowych. Wtedy o tytuły walczyło 16 zespołów. Teraz skala imprezy była o wiele, wiele większa. Patronował jej szereg znanych postaci ze świata sportu: Piotr Gruszka, Jerzy Brzęczek, Jakub Błaszczykowski, Paweł Zagumny, Mateusz Bieniek i Jerzy Górski. Ten ostatni to Mistrz Świata w triathlonie z 1990 roku, który przed laty wygrał walkę z uzależnieniem. Górski dziś ma 62 lata, jest organizatorem imprez sportowych, m.in. Crossu Straceńców w Głogowie. Śledząc zmagania i dopingując uczestniczącą w igrzyskach młodzież (chociaż nie tylko, bo wśród uczestników nie brakowało dorosłych), spędził w Konopiskach trzy dni.

- Wysiłek, trening, generalnie uprawianie sportu otwiera głowę na nowe cele. Może być pasją, która w cudzysłowiu uzależni, pozwoli pójść nową drogą - tłumaczył Górski.