Cracovia chce odrobić stracone punkty. Lechia to przeciwnik wymarzony?

Lechia Gdańsk wydaje się wymarzonym rywalem dla Cracovii na przełamanie serii bez wygranej (piątek, godz. 18, relacja na krakow.sport.pl).

W obu drużynach tuż przed końcem okienka transferowego sporo się działo. Z Lechii odeszło lub zostało wypożyczonych siedmiu piłkarzy. Pozyskała tylko jednego, ale i tak w kadrze ma około 25 graczy.

To nic przy Cracovii - oficjalna strona podaje, że w pierwszej drużynie jest 31 zawodników. Tuż przed końcem okna transferowego klub z ul. Kałuży pozyskał Piotra Malarczyka, Krzysztofa Piątka i Tomasza Brzyskiego - byli 10., 11. i 12. nowi zawodnicy w zespole na sezon 2016/2017. Nie wszyscy jednak mają szansę na grę. Ilość nie zawsze oznacza bowiem jakość.

- Część piłkarzy ściągaliśmy z myślą o przyszłości. Kilka transferów było bezgotówkowych. To nie jest tak, że przespaliśmy okres transferowy - zaznacza Jacek Zieliński, trener Cracovii. - O Piątka walczyliśmy dość długo. Brzyski był dla nas wyborem nr 1 w momencie, gdy kontuzji doznał Paweł Jaroszyński. Jestem zadowolony z jakości transferów.

Szkoleniowiec tak jest zadowolony z pozyskania wspomnianej trójki, że choć są krótko z zespołem, to wszyscy znaleźli się w kadrze meczowej na mecz z Lechią. - Tomek trenuje z drużyną od poniedziałku. To nie jest przypadkowy zawodnik, a po rozstaniu z Legią pewnie będzie miał też coś do udowodnienia. Pracowaliśmy dwa lata razem w Polonii Warszawa. Wszedł szybko w zespół, a piłkarsko na pewno też się obroni - uważa Zieliński. - Jeśli chodzi o Piotrka, to był w treningu, za to brakowało mu regularnego grania. Na zajęciach wygląda dobrze. Musimy zastanowić się, jak go umiejscowić w zespole.

Raczej jako rezerwowy mecz z Lechią rozpocznie Piątek. Młody napastnik dopiero wrócił ze zgrupowania kadry młodzieżowej (podobnie jak Mateusz Wdowiak z reprezentacji U21) i w czwartek pierwszy raz trenował z drużyną.

- Rzeczywiście, od ostatniego meczu trochę się pozmieniało w kadrze. Mam duży komfort przy ustalaniu składu. Do tego jeszcze Damian Dąbrowski i Mateusz Cetnarski trenowali już na pełnych obrotach - dodaje trener Zieliński.

Szkoleniowiec docenia rywali, statystyki są jednak po jego stronie. Krakowianie ostatnie cztery spotkania z gdańszczanami wygrali. Mało tego - w poprzednim sezonie pokonali rywali trzy razy, a do tego nie stracili gola. Tyle że Cracovia w lidze od trzech meczów nie wygrała.

- Jeśli wziąć pod uwagę kadrę i otoczkę wokół Lechii, to powstał mocny klub jak na polskie warunki - przyznaje Zieliński. - Chcemy jednak zacząć wygrywać. Przez remisy kilka punktów straciliśmy. Liczę więc, że u siebie i wreszcie przy wsparciu kibiców zwyciężymy.