Jagiellonia liderem. Fedor Cernych: Przyjemnie być na pierwszym miejscu

- Przyjemnie być na pierwszym miejscu w tabeli, ale za nami tylko siedem kolejek - mówi Fedor Cernych z Jagiellonii. W niedzielę (godz. 18) białostoczanie zagrają na własnym stadionie z Wisłą Kraków

BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

W ekstraklasie powoli dobiega przerwa na spotkania reprezentacji. Z Jagiellonii na zgrupowanie kadry wyjeżdżał m.in. Fedor Cernych. 25-letni piłkarz zagrał w barwach Litwy w spotkaniu eliminacji do mistrzostw świata ze Słowenią. Pojedynek zakończył się remisem 2:2. Pierwszą bramkę w tej konfrontacji zdobył Fedor Cernych. Piłkarz Jagiellonii wpisał się na listę strzelców w 32. minucie, bramkarza rywali pokonał ładnym strzałem z dystansu. Ostatecznie pojedynek zakończył się remisem chociaż Litwini prowadzili 2:0. Słowenia gola na wagę punktu zdobyła w samej końcówce spotkania.

- Po tym spotkaniu z jednej strony jestem zadowolony, bo dobrze zagraliśmy. Wszystkim się podobało, a ostatnio kibice na Litwie mówili, że reprezentacja jest słaba, nie ma kogo oglądać. W tym meczu pokazaliśmy, że potrafimy grać - podkreśla Fedor Cernych. - Z drugiej jednak strony szkoda, że straciliśmy bramkę w ostatniej minucie, bo mogliśmy w tym spotkaniu zdobyć trzy, a nie jeden punkt.

Piłkarz Jagiellonii w meczu reprezentacji zagrał 70 minut. Z boiska schodził mocno poobijany.

- Żebra nadal bolą, ale to nic poważnego, mocne stłuczenie - mówi Cernych, który już trenuje wraz z Jagiellonią. - W środę na treningu czułem się dobrze, ale w głowie jest jeszcze taka myśl żeby uważać, boję się jeszcze w ostrzejszy kontakt wchodzić. Myślę jednak, że z każdym dniem będzie lepiej i powinno być dobrze.

Białostoczanie po siedmiu kolejkach ekstraklasy są liderem rozgrywek. Spory wkład w dobre wyniki drużyny z Białegostoku ma m.in. Litwin. Cernych zdobył już w tym sezonie cztery gole, czyli tyle ile strzelił w całych ubiegłych rozgrywkach w barwach Górnika Łęczna i Jagiellonii.

- Mam nadzieję, że ta forma będzie już cały czas - uśmiecha się Cernych i dodaje: - Podczas okresu przygotowawczego wszyscy dobrze pracowaliśmy i teraz cały zespół jest w dobrej formie. Oby było tak jak najdłużej. Na pewno przyjemnie być na pierwszym miejscu w tabeli, ale za nami tylko siedem kolejek. Jeszcze nie możemy mówić, że jest super. Zobaczymy co będzie po 30. kolejkach.

Jagiellonia jest liderem ekstraklasy, a w niedzielę zmierzy się z outsiderem. Do Białegostoku przyjedzie Wisła Kraków, która boryka się z różnymi problemami i jest obecnie na ostatniej pozycji w tabeli.

- To dopiero początek ligi i teraz coś im nie wychodzi, ale wszyscy wiedzą, że Wisła to dobry zespół. Teraz mieli trochę czasu żeby odpocząć, potrenować i zobaczymy, jak będzie w niedzielę - kończy Fedor Cernych.

Więcej o Jagiellonii na bialystok.sport.pl

Więcej o: