Cracovia nie przełamała złej passy. Remis z Pogonią Szczecin

Cracovia wykorzystała pierwszą dobrą okazję, potem długo prowadziła, ale to nie wystarczyło. Zremisowała z Pogonią 1:1.

To mogło być pierwsze w tym sezonie zwycięstwo Cracovii poza Krakowem. Dotąd na wyjazdach piłkarze Jacka Zielińskiego głównie się męczyli, a tworzenie konstruktywnych akcji było jakby ponad ich siły. Tym razem też nie osiągnęli kolosalnej przewagi, nie było też piorunujących ataków, ale długo wydawało się, że zdobędą trzy punkty.

Już pierwszy strzał dał gola. Mateusz Szczepaniak niemal co mecz robi wszystko, by pokazać, że jego transfer do Cracovii to był strzał w dziesiątkę. I teraz było podobnie. Już w 9. minucie zachował się jak napastnik z prawdziwego zdarzenia. Przejął wybitą przez obrońcę piłkę, podbiegł pod bramkę i uderzył z całej siły. Efekt? Trzeci gol w sezonie.

- Czy uda się przełamać serię słabych meczów na wyjeździe? Nie zapeszajmy - mówił Szczepaniak w przerwie przed kamerą telewizyjną. Niedługo być może będzie miał konkurenta do miejsca w ataku, bo na testach medycznych w Krakowie jest Krzysztof Piątek (więcej TUTAJ).

W dwóch ostatnich kolejkach Pogoń strzeliła w sumie siedem goli (pięć Bruk-Betowi Termalice i dwa Piastowi), ale tym razem długo nie miała pomysłu, jak dostać się pod bramkę rywala. Za to po strzałach Mateusza Szczepaniaka i Marcina Budzińskiego piłka trafiała w słupek. Krakowianie byli o krok od zwycięstwa, ale w końcu efektowne uderzenie Dawida Korta dało gola gospodarzom.

Pogoń Szczecin - Cracovia 1:1 (0:1)

Bramki: Kort (89.) - Szczepaniak (9.)

Żółte kartki: Rudol, Kitano, Matras - Dimun, Deleu, Wołąkiewicz, Szczepaniak

Pogoń: Kudła - Rudol (46. Zwoliński), Fojut, Czerwiński, Nunes - Murawski, Matras - Delew (65. Kort), Drygas (21. Frączczak), Gyurcso - Kitano

Cracovia: Sandomierski - Deleu, Wołąkiewicz, Polczak, Wójcicki - Dimun (46. Steblecki), Covilo - Wdowiak (66. Wdowiak), Budziński, Jendriszek - Szczepaniak

Więcej o: