Druga porażka piłkarzy Chemika. Bolesna, bo gładka i u siebie

W ubiegłym tygodniu chemicy rozbudzili nadzieje swoich sympatyków, wygrywając na wyjeździe z KKS Kalisz 2:0. Tym razem w Bydgoszczy lepszy od naszej drużyny był Sokół Kleczew.

Goście z Kleczewa w ostatnich latach należeli do najmocniejszych zespołów piłkarskiej III ligi. Ten sezon rozpoczęli jednak od porażki, przegrywając z Górnikiem Konin 0:3. W drugiej kolejce zrehabilitowali się, pokonując Pogoń Lębork 1:0.

Blisko 500-osobowa publiczność od początku dzisiejszego (20 sierpnia) meczu oglądała przewagę Sokoła. W pierwszej połowie goście strzelili dwie bramki po indywidualnych błędach zawodników Chemika. W drugiej części gry bydgoscy zawodnicy byli dużo bardziej zaangażowani w grę. Okazję do strzelenia bramki mieli Adrian Raszka, Paweł Olszewski i Oleksandr Kostiuk. Ale po jednej z kontr Sokół strzelił trzecią bramkę i wynik meczu był praktycznie rozstrzygnięty.

- W pierwszej połowie byliśmy zupełnie nieobecni, bardzo źle weszliśmy w mecz. Później pokazaliśmy dużo większe zaangażowanie, szkoda, że nie udało się wykorzystać sytuacji - mówił zaraz po ostatnim gwizdku sędziego trener gospodarzy Piotr Gruszka.

W najbliższą sobotę Chemik gra na wyjeździe z Leśnikiem Manowo, mistrzem IV ligi zachodniopomorskiej.

Chemik - Sokół Kleczew 0:3 (0:2)

Bramki: 0:1 Kędziora (19.), 0:2 Kowalczuk (43.), 0:3 Cichos (62.)

Chemik: Laskowski - Frasz (69. Jarzębowski), Raszka, Kostiuk, Michalski (62. Włosiński) - Kawałek, Maziarz, Rysiewski, Olszewski, M. Kot (59. Born) - Janicki (62. Nowak)