Arka - Śląsk. Mariusz Rumak: Możemy grać jeszcze lepiej w defensywie

- Moi piłkarze mają 120 minut w nogach, ale nie będzie to miało wpływu na postawę Śląska w meczu z Arka. W piłce profesjonalnej zawodnicy muszą być przygotowani na grę co trzy dni - mówi trener Śląska Mariusz Rumak.

Śląsk gra dziś na wyjeździe z Arką Gdynia. Dla wrocławskiej drużyny to szansa nie tylko na zwycięstwo i trzy punkty, ale i przedłużenie serii spotkań bez straty gola. Piłkarze ze stolicy Dolnego Śląska od początku ligowego sezonu nie stracili jeszcze bramki.

W Gdyni podopieczni Mariusza Rumaka będą musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Augusto. Jak poradzą sobie z absencją podstawowego obrońcy?

- Mamy pomysł na zestawienie linii obrony, bo na takie rzeczy musimy być przygotowani. W sporcie profesjonalnym irracjonalne by było, że w pierwszych pięciu meczach ominęłyby nas kontuzje. Pomimo wąskiej kadry jesteśmy przygotowani na każdą ewentualność. W kwestii kolejnych transferów mogę zagwarantować, że codziennie prowadzimy rozmowy. "Deadline" jest o północy z 31 sierpnia na 1 września. Dla niektórych to początek roku szkolnego, dla innych zamknie się budowanie zespołu. Musimy jeszcze zasilić kadrę, bo sezon jest bardzo długi, a nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co wydarzy się w październiku czy listopadzie - mówił Rumak na przedmeczowej konferencji.

Przed trzema dniami Śląsk walczył w Pucharze Polski z Sandecją Nowy Sącz. Wrocławianie wygrali swój pierwszy pucharowy pojedynek w sezonie 2:1, ale potrzebowali do tego aż 120 minut.

- Nie będzie to miało wpływu na postawę Śląska w meczu z Arka. W piłce profesjonalnej zawodnicy muszą być przygotowani na grę co trzy dni. Oczywiście nie wszyscy piłkarze przepracowali z nami cały okres przygotowawczy i muszę wziąć to pod uwagę. Celeban, Dvali, czy Kokoszka, którzy solidnie pracowali, nie mają problemów, by grać z taką częstotliwością - uspokajał Rumak.

Trener Śląska krótko ocenił również formę najbliższego rywala. - Za wcześnie wyciągać wnioski jeśli chodzi o Arkę. Pierwsza myśl jaka się nasuwa: jest to drużyna własnego boiska. Również mówienie o Śląsku, że gramy fenomenalnie w obronie jest nad wyraz. Uważam, że możemy grać jeszcze lepiej w defensywie.

- Przegrana Arki w Białymstoku raczej nie wpłynie na ogólną dyspozycję naszych najbliższych rywali. Trener Niciński wykonał świetną pracę i musimy mieć się na baczności. W Gdyni czeka nas trudny mecz, a dodatkowo kibice Arki na pewno będą żywiołowo dopingować swój zespół. My jednak lubimy takie spotkania, nas to motywuje i już nie możemy doczekać się meczu. Lubimy wyzwania i jedziemy na Arkę z jednym celem, a jest nim zwycięstwo.

Mecz Arka - Śląsk dziś o godz. 15.30

Więcej o: