Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 0:2. Łukasz Trałka: Musimy odbudować pewność siebie. Zaczniemy strzelać gole

- Trudno po takim meczu powiedzieć cokolwiek mądrego. Gramy dwa mecze u siebie, nie strzelamy choćby jednego gola, mamy zero punktów... - mówił rozgoryczony Łukasz Trałka po porażce Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok.

Lech Poznań trwa w kryzysie. Drużyna z Poznania na inaugurację sezonu zremisowała 0:0 ze Śląskiem Wrocław, a później przegrał u siebie z Zagłębiem Lubin i Jagiellonią Białystok. W obu meczach padł wynik 0:2. - Trudno cokolwiek mądrego powiedzieć po takim meczu. Gramy dwa razy u siebie, nie strzelamy choćby jednego gola, mamy zero punktów... - mówił po spotkaniu rozgoryczony Łukasz Trałka.

Lechici w trzecim meczu z rzędu nie zdobył bramki i frustracja wśród kibiców narasta. Z meczu przeciwko Jagiellonii drobnym pozytywem była przyzwoita pierwsza połowa. Lech bramki tracił dopiero po przerwie. - W pierwszej połowie byliśmy stroną dominującą, ale faktycznie klarownych sytuacji nie było - przyznaje kapitan Kolejorz.

Wielu piłkarzy Lecha może mieć deja vu sprzed roku, gdy poznaniacy równie fatalnie wystartowali w lidze. Wtedy jednak Kolejorz dotarł do fazy grupowej Ligi Europy, teraz w europejskich pucharach nie gra wcale. - Nie chcę wracać do tego, co było przed rokiem. Był okres, gdy byliśmy skuteczni i wygrywaliśmy po 1:0. Może trzeba będzie do tego wrócić. Trzeba próbować wszystkiego, co może przynieść nam punkty - mówi Trałka.

Co zdaniem kapitana Lecha będzie kluczowe przed kolejnymi meczami? - Odbudować pewność siebie - uważa.

źródło: Okazje.info

Więcej o: