Trener Pogoni w Lidze+ Extra. Drygas będzie jak Żurawski?

Trener Pogoni Szczecin Kazimierz Moskal był gościem cotygodniowego magazynu Liga+ Extra w stacji Canal+, w którym podsumowuje się poszczególne kolejki rodzimej ekstraklasy.

Na początku trener odniósł się jeszcze do piątkowego starcia z Koroną Kielce (1:1).

- Mecz z Koroną, to nie było dobre spotkanie. Szczególnie druga połowa była słaba i sam się męczyłem oglądając ją. Ale nawet grając tak, jak graliśmy można było wygrać - mówił Moskal.

Portowcy byli faworytem starcia z mocno osłabioną Koroną, która w pierwszej kolejce przegrała z Zagłębiem Lubin aż 0:4.

- Obawiałem się, że wynik Korony z 1. kolejki spowoduje, że będziemy zbyt pewni siebie. Dlatego zdziwiłem się, że było tyle nerwowych momentów. Podania nie miały jakości. To było czuć nawet z boku boiska.

Szkoleniowiec wziął w obronę Kamila Drygasa. Nowy piłkarz Pogoni oba mecze w tym sezonie rozpoczął w wyjściowym składzie, ale w żadnym nie zachwycił.

- Maciej Żurawski przychodząc do Wisły Kraków również potrzebował trochę czasu, żeby dać odpowiednią jakość - mówi Moskal, który porównuje Drygasa do jednego z najlepszych napastników w historii krakowskiego klubu. - Cały zespół nie grał dobrze, więc ciężko wymagać od poszczególnych piłkarzy, że wezmą grę na siebie.

Trener Pogoni pozostaje optymistą. Na antenie stacji Canal+ przyznał, że wierzy w stworzenie drużyny, która będzie nie tylko zdobywać punkty, ale także grać ładnie dla oka.

- Chcemy mieć kilka sposobów na rozegranie. Jeśli rywal gra pressingiem, to i tak chcemy prowadzić grę, a nie wybijać piłkę. Stąd biorą się częste podania do bramkarza. Potrzeba jakości i szybszej gry piłką. Nikomu nie obiecywałem, że po miesiącu będziemy grali w taki sposób. Przed nami jeszcze dużo pracy. To co robimy musi sprawiać przyjemność mnie, zawodnikom i kibicom. Taką wyznajemy filozofię.

Moskal nie mógł też uciec od tematu transferów.

- Każdy chciałby mieć szeroką i wyrównaną kadrę, po dwóch piłkarzy na poszczególne pozycje. Nie jesteśmy jednak Legią Warszawa czy Lechią Gdańsk. Stać nas na to, co mamy. Trener jest od trenowania, piłkarz od grania, dziennikarz od komentowania, a ekspert od... wszystkiego - śmiał się Moskal. - Sprowadzony obcokrajowiec musi robić różnicę. Skoro jest niewiele lepszy od naszego chłopaka, to nie warto go sprowadzać. To zły pomysł, żeby takich piłkarzy oceniać na podstawie filmów z YouTube, bo w taki sposób, to i my byśmy znaleźli sobie klub. Trzeba go zobaczyć na żywo, w treningu i mieć informację jaki ma charakter i jakim jest człowiekiem.

Szkoleniowiec portowców stwierdził również, że jego drużyna na razie nie potrzebuje pomocy psychologa czy trenera mentalnego.

- Do tego trzeba mieć przekonanie. Na siłę nie ma sensu tego wprowadzać. Nie uważam, że potrzebujemy teraz psychologa. Wiem, że w Szczecinie były takie próby. Jeśli jednak jest to wymuszone i nie ma zaangażowania, to szkoda na to "prądu" - skomentował opiekun Pogoni.

Na koniec Moskal w tzw. "pomidorze" (ankieta z krótkimi odpowiedziami "tak", "nie" lub "pomidor") stwierdził, że dzisiaj jest już lepszym trenerem, niż był piłkarzem.