Lech Poznań. Radosław Majewski gra niewiele - dlaczego? Jan Urban: Widzę to, co widzę. Cierpliwości...

Radosław Majewski błyszczał w przedsezonowych sparingach, ale w meczu o Superpuchar Polski i w pierwszej kolejce ekstraklasy trener Jan Urban postawił na duet środkowych pomocnik Abdul Aziz Tetteh - Łukasz Trałka. Dlaczego Majewski gra tak mało?

Majewski trafił do Lecha z Greckiej Verii, gdzie grywał w środku pola i na skrzydle. Wcześniej przez kilka lat grał w drugiej i trzeciej lidze angielskiej. Ligach, które słyną z twardej i wręcz brutalnej gry. Dziwić mogą zatem słowa trenera Jana Urbana o tym, że Majewski nie jest jeszcze gotowy na grę w większym wymiarze czasowym w polskiej ekstraklasie.

W meczu o Superpuchar Polski Majewski wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie, podobnie jak w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław. W środku pola Urban stawia bowiem na sprawdzony duet Abdul Aziz Tetteh - Łukasz Trałka. Wiele osób jest jednak zdania, że to bardzo defensywne ustawienie - zarówno Tetteh, jak i Trałka lepiej sprawdzają się w rozbijaniu ataków rywali, aniżeli w kreowaniu okazji strzeleckich dla swojego zespołu.

- A może Majewski w Anglii oglądał piłkę jak przelatywała nad jego głową z obrony do ataku i miał zupełnie inną rolę? Jasne, w tej lidze gra się ostro, jest mnóstwo kontaktu między zawodnikami i boleśnie przekonał się o tym Michał Żyro (zawodnik Wolverhampton przez brutalne wejścia rywala został wyłączony z gry na około rok - red.). Widzę to, co widzę i dlatego podejmuje takie decyzje - tłumaczy Jan Urban.

Niewykluczone jednak, że Majewski dostanie szansę gry w większym wymiarze czasowym w niedzielnym meczu z Zagłębiem Lubin. - Może zagra. Spokojnie, cierpliwości. Na pewno "Maja" się ze mną nie zgadza, bo on też chce grać. Czasami względny taktyczne biorą górę i ja odpowiedzialność biorę na siebie - zapowiada szkoleniowiec Kolejorza.

Więcej o: