Chwila grozy na stadionie. Kontuzja Ewy Swobody w sztafecie

Wicemistrzyni świata kończyła polską sztafetę 4 razy 100 m. Za metą nie mogła się podnieść. Potrzebne były nosze.

Swoboda biegła na ostatniej zmianie w eliminacjach sztafety 4 razy 100 m. Metę minęła na trzecim miejscu za Francuzkami i Amerykankami. Nie była w stanie odrobić strat z pierwszych trzech zmian. Sztafeta polska zakończyła i tak bieg z nowym rekordem kraju do lat 20 (44,55 s). Awansowała do finału.

Za metą Swoboda jednak usiadła na bieżni. Nie mogła wstać. Została zniesiona na rękach przez ekipę medyczną. Trzymała się za mięsień czworogłowy. Szybko podbiegły do niej koleżanki. Wicemistrzyni świata leżała na noszach kilka minut.

Potem jednak się podniosła. Na stadionie w Bydgoszczy było słychać krzyk radości. Swoboda sama zeszła z bieżni. Prawdopodobnie chwycił ją tylko skurcz.

Swoboda to wcale nie największy talent w polskiej lekkiej atletyce? [SPRAWDŹ]

Zobacz wideo
Copyright © Agora SA