Piłkarze Wisły i Cracovii uciekają przed Światowymi Dniami Młodzieży

Cracovia na kilka dni wynosi się na Podkarpacie, Wisła pod koniec lipca będzie trenować na Kaszubach. - Bo w Krakowie byłby problem - usłyszeliśmy w klubach.

Przed potencjalnym paraliżem komunikacyjnym podczas Światowych Dni Młodzieży z Krakowa uciekają nie tylko drobni przedsiębiorcy, sprzedawcy i mieszkańcy, którzy nie są zainteresowani uczestnictwem w duchowym święcie. Piłkarze też muszą, bo dojazdy na treningi mogłyby być w tym czasie zbyt uciążliwe.

- Nasza baza treningowa położona jest prawie w centrum wydarzeń. Piłkarze i pracownicy klubu musieliby mieć w samochodach identyfikatory, bo w innym wypadku nie dojechaliby do klubu. Wiedzieliśmy, że będzie problem, dlatego od początku rozglądaliśmy się za miejscem do spokojnych treningów - tłumaczy Tomasz Siemieniec, kierownik Cracovii.

Przed sezonem Polski Związek Piłki Nożnej uwzględnił wniosek krakowskich klubów i tak przygotował terminarz, by podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie nie odbył się żaden mecz ekstraklasy. Obie drużyny zaczęły więc w miniony weekend rozgrywki u siebie, ale najbliższe spotkania zagrają na wyjeździe. Cracovia - w Niecieczy i Łęcznej. Wisła - w Gdyni, potem w Gdańsku.

Ceremonia otwarcia Światowych Dni Młodzieży została zaplanowana na wtorek. Wtedy piłkarze Cracovii będą mieli wolne, a dzień później wyjadą na zgrupowanie do Sieniawy położonej ponad 50 km na wschód od Rzeszowa. - Jesteśmy po rozmowie z tamtejszym burmistrzem, który zapewnił, że chętnie nas przyjmą - zdradza Siemieniec. Na boisku miejscowego Sokoła piłkarze Cracovii będą trenować przez cztery dni i stamtąd pojadą na mecz z Górnikiem do Łęcznej (31 lipca). Potem wrócą do Krakowa.

Piłkarze Wisły w teorii są w lepszej sytuacji, bo na co dzień mają zajęcia w ośrodku w Myślenicach, z dala od miejsc, które zostaną opanowane przez pielgrzymów. Mimo wszystko z Gdyni, gdzie w najbliższy piątek zagrają z Arką, pojadą na zgrupowanie do Gniewina. Do ośrodka, w którym podczas mistrzostw Europy w 2012 roku zatrzymali się piłkarze reprezentacji Hiszpanii.

- Na decyzję o wyjeździe do Gniewina wpływ miały przede wszystkim Światowe Dni Młodzieży, ale także to, że dwa najbliższe mecze gramy nad morzem. Chcieliśmy oszczędzić piłkarzom dwóch męczących podróży tam i z powrotem - tłumaczy Damian Juszczyk, rzecznik prasowy Wisły.

Wyprowadzki nie planują np. piłkarze trzecioligowej Garbarni Kraków. - Jeszcze nie wiemy, jak sobie poradzimy, ale jakoś to będzie. Piłkarze dostaną przepustki konieczne do poruszania się po mieście - mówi trener Mirosław Hajdo.

Alan Uryga, piłkarz Wisły, pytany o zamieszanie związane ze Światowymi Dniami Młodzieży, wzrusza ramionami: - To nie ma większego znaczenia, że gramy teraz głównie na wyjeździe. Skoro tak, to później będziemy mieć więcej meczów na własnym stadionie. W mieście sporo się dzieję i nie widzę tu żadnego problemu.

W Krakowie najbliższy mecz ekstraklasy zostanie rozegrany 5 sierpnia. Będą to... derby Krakowa (na stadionie Cracovii).